Więcej informacji w zarządzaniu szpitalami! (cz. 1)

Kierowanie szpitalem jest zadaniem bardziej złożonym niż stanie na czele większości instytucji. Wynika to ze specyfiki procesu przywracania zdrowia.
Zarządzanie szpitalem to działalność piętrowa. Dyrektor zarządza procesem przywracania zdrowia klientów swojej firmy poprzez lekarzy, z których każdy z kolei zarządza (diagnozuje i leczy) - według swoich umiejętności i przyzwyczajeń - problemami zdrowotnymi powierzonych mu chorych. Przy czym wpływ dyrektora na ich działalność jest ograniczony.
W zarządzaniu znaczenie kluczowe mają informacje. Te, z którymi przychodzi się na urząd, i te - jeszcze ważniejsze - na bieżąco uzupełniane poprzez doświadczenia swoje i cudze.
Trzeba być na nie otwartym i dobrze, gdy są łatwo dostępne.
Aby łatwiej oceniać...

Informacje pomocne w kierowaniu szpitalem można podzielić na przydatne dyrektorowi i te, które pomagają lekarzom.
Te pierwsze powinny służyć dyrektorowi do oceny, czy prawidłowo wykorzystuje środki na działalność logistyczną szpitala.
Mógłby się z nich np. dowiedzieć, czy relacja pomiędzy ilością pracowników i wykonywanych przez nich świadczeń jest właściwa.
Przytoczę dla przykładu część informacji z opracowania "Wybrane dane dotyczące działalności szpitali woj. katowickiego w 1998 roku", pochodzących z oddziałów urazowo-ortopedycznych.
Stwierdzano wtedy, że liczba opłaconych godzin lekarskich na leczonego kształtowała się w nich pomiędzy 4,9 (w Szpitalu Miejskim w Rybniku) a 22,2 (w GCM Katowice), liczba godzin pielęgniarskich pomiędzy 7,5 (Szpital Miejski nr 1 Zabrze) a 68,7 (Szpital Miejski nr 2 Mysłowice).
I że udział procentowy operowanych w szpitalu w Rybniku i Zabrzu wynosił odpowiednio 78,3% oraz 47,3%, podczas gdy w GCM tylko 2,4%.
Dane pochodzą sprzed lat, można wierzyć, że zmiany systemu finansowania szpitali miały uzdrawiający wpływ na istniejące wtedy dysproporcje. Gdyby trwały, dyrektor w Rybniku powinien płacić lekarzom 4-5 razy więcej niż jego kolega w GCM Katowice...

...i znać swoje miejsce

Niestety, zaprzestano publikacji podobnych porównań ("benchmarking"), trudno zrozumieć, dlaczego. Powinny zostać wznowione. Menedżera szpitalnego zapewne interesowałoby również, ile w innych szpitalach wydaje się na pranie, na posiłki, na energię, na transport, na administrację... To wszystko w przeliczeniu na jednego leczonego. Nie istnieje coś takiego, jak normy godzin lekarskich, normy zużycia leków itp. Dlatego ważne dla dyrektora byłoby poznanie swojego miejsca w szeregu. Gdy się dowie, że jego wyniki są gorsze niż w szpitalu o podobnym charakterze, będzie miał motywację do poprawy i adres, skąd brać wzorce.
Bardzo ważne dla dyrektora, choć w znacznym stopniu poza jego wpływem, byłyby informacje o średnich kosztach leków na leczonego i ich przedziałach obliczone na podstawie danych z dużej liczby szpitali i oddziałów.
M.in. o przykładach takich różnic w kosztach leczenia między szpitalami - w następnym wydaniu "Rynku Zdrowia".

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH