Prokuratura wyjaśnia okoliczności testowania preparatu na bezdomnych

W jednej z przychodni w Grudziądzu testowano szczepionki przeciwko wirusowi ptasiej grypy na... co najmniej 350 bezdomnych. Śledztwo prowadzone przez policję pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Grudziądzu ma ustalić, kto jest odpowiedzialnym za to, że potraktował kloszardów jak doświadczalne króliki.
Sprawa wydała się wówczas, gdy do pensjonariuszy grudziądzkiej noclegowni dotarła informacja, że za testowanie tego rodzaju szczepionek można było dostać do tysiąca złotych.
Tymczasem bezdomni nie dostawali nic, bo mówiono im, że to szczepienia przeciwko (ludzkiej) grypie, za którą normalnie trzeba płacić 25 złotych albo dostawali od 5 do 30 zł, gdy informowano ich, że testują szczepionki przeciwko ptasiej grypie.
Gazeta Pomorska donosiła, że prowadzący Schronisko im. św. Brata Alberta początkowo myślał, że chodzi o szczepienia przeciwko grypie: - Wiem, że niektórzy z naszych podopiecznych coś w przychodni podpisywali, niektórzy prowadzili zeszyciki i notowali obserwacje stanu zdrowia. Na początku byłem przekonany, że to rzeczywiście zwykłe szczepienia przeciwgrypowe. Mogliśmy się pochwalić w sprawozdaniach do Ośrodka Pomocy Rodzinie, wojewody i marszałka, że udało nam się poddać szczepieniom przeciwgrypowym tylu naszych mieszkańców. W styczniu czy lutym zaszczepiliśmy całą grupę u nas, w schronisku, a w marcu już nasi mieszkańcy chodzili do przychodni.
Przychodnia nie wypłacała testerom honorariów, tylko kwoty tytułem "zryczałtowanych kosztów dojazdu na szczepienie".

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH