Szczepienia bardzo szybko zmieniają epidemiologię

Co warto wziąć pod uwagę przed podjęciem decyzji o wprowadzeniu nowego szczepienia do Programu Szczepień Ochronnych, zwanego potocznie kalendarzem szczepień? Między innymi na to pytanie odpowiada prof. nadzw. CMKP, dr hab. n. med. Teresa Jackowska, kierownik Kliniki Pediatrii Centrum Medyczne Kształcenia Podyplomowego w Warszawie.

W profilaktyce czynnej, jaką są szczepienia, należy wziąć pod uwagę kilka aspektów - epidemiologię danej choroby, jej inwazyjność, czyli jak groźna jest dla człowieka, oraz na pewno też względy ekonomiczne, czyli korzyści zdrowotne w stosunku do poniesionych kosztów.

Należy podkreślić, że szczepienia bardzo szybko zmieniają epidemiologię danej choroby i jak są już w obowiązkowym, czyli powszechnym kalendarzu szczepień, natychmiast zapomina się o chorobie, której zapobiegają.

Przykład? Szczepienie przeciwko błonicy czy śwince. Obecnie błonica w ogóle nie występuje w Polsce, a świnka sporadycznie. Mogę podać kilka takich przykładów. Mało kto wówczas pamięta, że o powodzeniu takiego projektu decydowała często determinacja wielu osób i konsekwencja w działaniu. Jeśli wyszczepialność, czyli liczba osób zaszczepionych przeciwko chorobie spada, trzeba zdawać sobie sprawę, że choroba może powrócić (przykład - ponowny wzrost zachorowań na odrę), a korzyści z wprowadzonego szczepienia można w ogóle nie zaobserwować.

Najważniejszą składową takiego procesu jest podjęcie decyzji o objęciu szczepieniem wszystkich osób, dla których szczepienia są wskazane. Równie istotne jest również zwrócenie uwagi na zastosowanie odpowiednich schematów wprowadzanych szczepień. Przy masowych szczepieniach można zredukować liczbę dawek (przykład szczepienia przeciwko pneumokokom). (1)

Szczepienia masowe redukują zapadalność

na choroby powodowane przez konkretny czynnik etiologiczny, redukują nosicielstwo, a tym samym wpływają na przenoszenie choroby pomiędzy osobami, ograniczając ją. W przypadku, gdy duży procent populacji jest zaszczepiony i tym samym staje się odporny na infekcje, to obserwujemy odporność populacyjną, czyli korzyści dla osób nieszczepionych. I stąd możemy słyszeć czasami zdanie: "nie zaszczepiłem się i nie zachorowałem".

Tak, to prawda, ale musimy wiedzieć, że im większa jest liczba osób zaszczepionych, tym mniejsze jest prawdopodobieństwo, że ci, którzy nie są odporni, będą narażeni na kontakt z osobami chorymi, mogącymi ich zarazić. Po raz pierwszy zjawisko odporności zbiorowiskowej zaobserwowano ponad sto lat temu właśnie w przypadku odry. Kiedy znaczna liczba dzieci stała się odporna na odrę, to liczba nowych zakażeń spadła nawet wśród nieszczepionych dzieci.

Czego w takim razie możemy oczekiwać od szczepień populacyjnych?

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH