W Krakowie, podczas trzeciej z kolei konferencji Rynku Zdrowia z cyklu "System opieki zdrowotnej. Ogólnopolskie problemy - regionalna perspektywa" (12 stycznia 2009 r.), dyskutowano o głównych problemach funkcjonowania ochrony zdrowia w Małopolsce.

Przypomnijmy, że wcześniej regionalne konferencje organizowane przez wydawcę i redakcję RZ odbyły się w Poznaniu i Gdańsku (25 listopada i 1 grudnia ub.r.). Przed nami jeszcze spotkania w Lublinie i Warszawie.
Podobnie jak w innych miastach, tak i w Krakowie w debacie swój punkt widzenia na temat funkcjonowania systemu ochrony zdrowia prezentowali m.in. dyrektorzy szpitali, szefowie klinik, eksperci rynku medycznego, przedstawicie NFZ i samorządowcy. W Krakowie, tak jak wcześniej w Gdańsku, oceniano półrocze funkcjonowanie rozliczeń placówek z Funduszem w ramach Jednorodnych Grup Pacjentów (JGP).

Miało być miękkie lądowanie

Przypomnijmy, że w Małopolsce do ostatniego dnia starego roku szpitale prowadziły negocjacje z Małopolskim Oddziałem NFZ. Wcześniej dyrektorzy niektórych szpitali, szczególnie pediatrycznych, zastrzegali się, że nie podpiszą kontraktów na warunkach stawianych przez płatnika. Oświadczali, że sytuacja, gdy NFZ za punkt ma płacić 51 złotych, jest dla szpitali pediatrycznych nie do przyjęcia, jeśli nie chce się, by generowane było zadłużenie tychże placówek.
Ostatecznie jednak obyło się bez buntu. Dlaczego? - Bo to był wybór między mniejszym a większym złem. Wprowadzenie systemu JGP jest przykładem jednego z większych skandali w naszej opiece zdrowotnej. Domagaliśmy się pilotażu, obiecywano nam, że będziemy mieli tzw.
miękkie lądowanie... - nie skrywał swego żalu doc. Maciej Kowalczyk, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie Prokocimiu.
Doc. Mieczysław Pasowicz, dyrektor Krakowskiego Szpitala Specjalistycznego im. Jana Pawła II, uznał wprowadzenie nowego systemu rozliczeń za "cud": - Dodatkowo w tym samym, minionym roku wprowadziliśmy jeszcze normy czasu pracy zgodnego z wytycznymi Unii Europejskiej - przypomniał dyrektor Pasowicz.
Jego zdaniem, JGP jest, jakie jest - ze swoimi pozytywami i negatywami. Przy czym niedoskonałości tego systemu zdają się kłaść cieniem na jasnych stronach.
Nie był jedynym z dyskutantów krytykujących fakt, że za hospitalizację krótszą niż 48 godzin NFZ nie płaci.
- Na tym bardzo tracimy, a oddziały intensywnej terapii siłą rzeczy stają się niedochodowymi - Marcin Kuta, dyrektor Szpitala Specjalistycznego w Tarnowie, przypomniał, że o problemach niedoszacowania wyceny procedur wykonywanych m.in. w szpitalach pediatrycznych wiadomo było już w październiku ubiegłego roku: - Jakoś nie było wtedy słychać dyskusji o tym, co w tej materii zmienić, co poprawić, by ten stan zmienić.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH