Podobnie jak w poprzednim wydaniu, także i w tej części debaty zorganizowanej przez RWTÜV Polska i redakcję "Rynku Zdrowia", rozmawialiśmy w gronie przedstawicieli jednostek, będących na różnych etapach wdrażania systemu zarządzania jakością (SZJ).

W dyskusji uczestniczyli: Katarzyna Wencel - członek zarządu i zastępca dyrektora ds. lecznictwa Przedsiębiorstwa Uzdrowiskowego Ustroń SA, Jolanta Czapińska-Jaszczurowska - dyrektor Specjalistycznego Zespołu Chorób Płuc i Gruźlicy w Bystrej, Jan Głowacki ze Szpitala Klinicznego nr 1 Śląskiej Akademii Medycznej w Zabrzu, Henryk Warkocz - wiceprezes jednostki certyfikującej RWTÜV Polska i Tomasz Romańczyk- konsultant Zarządu RWTÜV Polska ds. rynku medycznego.

SPOSÓB NA MARNOTRAWSTWO

Katarzyna Wencel: - System ISO 9001:2000 wdrożyliśmy dość szybko, bo w ciągu roku. Z jednej strony uważam, że to trochę mało czasu; z drugiej jednak cały ten proces spowodował, że pewne cele, które sobie wyznaczyliśmy, trzeba było zrealizować w określonych terminach.
Musieliśmy dokładnie przyjrzeć się całemu przedsiębiorstwu - łącznie z jego magazynami.
Była to okazja do dokonania swoistego remanentu.
Znaleźliśmy tam m.in. stare i dziś już zupełnie nieprzydatne tłumiki do takich samochodów, jak np. Syrenka czy Warszawa...
Jolanta Czapińska-Jaszczurowska: - Z kolei u nas, przy takim właśnie porządkowaniu zapasów w placówce, znaleźliśmy 168 sztuk sedesów dziecięcych. Co ciekawe, nasz szpital nie ma i nigdy nie prowadził oddziału dziecięcego! Wdrażanie SZJ jest więc okazją do wyłapania i takich absurdów, a nie tylko narzędziem do zarządzania. Wielu pracowników mówiło mi wprost: "Nareszcie zrobimy porządek w tych magazynach".
Tomasz Romańczyk: - To porządkowanie ma również wyraz ekonomiczny, pozwala bowiem minimalizować marnotrawstwo i obniżyć koszty składowania czasami zupełnie niepotrzebnych materiałów. Niestety, w polskiej medycynie przyjęło się swoiste tolerowanie marnotrawstwa. Dotyczy to m.in. zapasów aptecznych - ich zbędnego gromadzenia - podczas gdy dzisiaj można już tymi zapasami zarządzać w systemie on line.
Wdrażanie systemu zarządzania jakością nie jest więc tylko dla wielkich i bogatych, którzy już wszystko mają, a teraz chcą dodać sobie laurkę w postaci certyfikatu.

SYSTEM ZOBOWIĄZUJE

Jolanta Czapińska-Jaszczurowska: - Podczas zebrań pracowników, w tym ordynatorów, pytałam: Czy jesteście państwo za wdrażaniem SZJ? I mogę stwierdzić, że personel czuł potrzebę wprowadzenia zmian w zarządzaniu.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH