System ma być przyjazny

Racjonalne i zgodne z rzeczywistymi potrzebami szpitali kupowanie rozwiązań informatycznych nie jest łatwe, ale - na szczęście - możliwe. Odbiorcy muszą jednak być dobrze przygotowani do wdrożeń z zakresu IT w placówkach medycznych. Dostawcy natomiast powinni znać specyfikę lecznic, z którymi zamierzają współpracować.

To główne wnioski z dyskusji poświęconej informatyzacji w jednostkach ochrony zdrowia podczas "Ogólnopolskiego spotkania menedżerów ochrony zdrowia" (Katowice, 14 maja br.), które odbyło się w ramach IV Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Jak szpital z firmą

- Gdyby podsumować pieniądze, jakie zostały wydane na informatyzację szpitali, to chyba powinniśmy być cyborgami - żartuje Waldemar Taborski, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego SPZOZ im. Karola Marcinkowskiego w Zielonej Górze, który przed laty był w zespole ministerialnym opracowującym tzw. wymogi funkcjonalno-użytkowe dla in-formatyzowanych szpitali.

- Kontrolując czy wizytując szpitale, zauważałem, że bardzo często nie radziliśmy sobie ze współpracą z firmami informatycznymi. Dyrektorzy ogłaszali przetargi na informatyzację w sposób tak enigmatyczny, że firmy skutecznie to wykorzystywały - mówi dyrektor Taborski.

Według niego, efekt jest taki, że do dzisiaj nadal trudno znaleźć szpital dobrze zinformatyzowany. A jak kupować, by zakup był racjonalny? Radzi, by rozmowy z dostawcami prowadzić w sposób przemyślany, ukierunkowany na praktyczne zastosowania oprogramowania, a kryteria odnoszące się do takich wymagań wyraźnie wpisywać w specyfikację:

- Nie kupuję systemu informatycznego, interfejsu, modułów i czegoś tam jeszcze, tylko konkretnie: raporty i dokumentację medyczną. I od razu mówię, że nie interesuje mnie, jak to będzie działało, natomiast bardzo interesuje, aby te konkretne dokumenty -kompletne, wiarygodne, o czasie i bez błędów - trafiały na moje biurko.

Waldemar Osowczyk, dyrektor ds. rozwoju w firmie KIE Sp. z o.o., przedstawił m.in. koncepcję uruchomienia centralnego systemu PACS - out-sourcingu systemów do archiwizacji danych z zakładów diagnostyki obrazowej - oraz systemu tele-wideokon-sultacji. Przypomniał, iż od 1 stycznia 2011 r. wszystkie zakłady opieki zdrowotnej w oparciu o rozporządzenie ministra zdrowia mogą przechowywać dane poza miejscem ich powstawania.

- Zaproponowaliśmy rozwiązanie pozwalające np. kilkudziesięciu szpitalom przechowywać różnego rodzaju dane medyczne w jednym centrum. Oczywiście szpital nadal pozostaje właścicielem danych, które generuje - tłumaczy dyrektor Osowczyk. - Wdrożenie takiego rozwiązania wymaga nie tylko odpowiednich technologii, ale i przeanalizowania obowiązującego prawa w zakresie ochrony danych osobowych.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH