Leki specjalistycznego stosowania: zamach na wolność zawodu lekarza czy dobrodziejstwo dla budżetu NFZ?

Wyodrębnienie nowej kategorii leków refundowanych - specjalistycznego stosowania - przewiduje rządowy projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Jeśli zyska przychylność parlamentu, drogie leki stosowane w terapii chorób przewlekłych (np. cukrzycy, nowotworów), będą przepisywali tylko uprawnieni do tego lekarze, z którymi NFZ zawrze odrębną umowę.
W opinii ministra zdrowia Marka Balickiego, który jest pomysłodawcą tych zmian, utworzenie dodatkowej kategorii leków zapewni pacjentom równy dostęp do kosztownych terapii oraz umożliwi objęcie refundacją najnowocześniejszych preparatów, które obecnie nie są refundowane.
- Od 1998 roku nie wprowadzono na listy leków refundowanych ani jednego specyfiku innowacyjnego, a w tym czasie wpłynęło około 700 wniosków obejmujących około 150 nowych substancji czynnych. Wszystkie były rozpatrywane negatywnie, ze względu na ograniczone możliwości finansowe NFZ, a wcześniej kas chorych - mówi Jan Bondar, rzecznik prasowy ministra zdrowia.

Lekarze protestują

Gdyby, jak twierdzą w ministerstwie, nowe cząsteczki już teraz zostały włączone do systemu refundacyjnego obejmującego leki podstawowe, uzupełniające i przepisywane w chorobach przewlekłych, mogłoby to spowodować niekontrolowaną ordynację tych preparatów i w konsekwencji doprowadzić do przekroczenia budżetu refundacyjnego funduszu.
Izby lekarskie są przeciwne nowelizacji zaproponowanej przez ministra Balickiego. Twierdzą, że - wbrew temu, co mówi - dostęp do nowoczesnego leczenia zostanie jeszcze bardziej ograniczony. Stanie się tak, ponieważ do ordynowania leków specjalistycznego stosowania będą uprawnieni tylko lekarze specjaliści, do których już dzisiaj ustawiają się długie kolejki. Przede wszystkim jednak protestują przeciwko dzieleniu lekarzy i ograniczaniu ich uprawnień do ordynowania leków.
- To zamach na prawo wykonywania zawodu - podnosi alarm Maciej Hamankiewicz, przewodniczący Okręgowej Rady Lekarskiej w Katowicach. - Próby ograniczania tego prawa przerabialiśmy już w przeszłości, ale do niczego dobrego nie doprowadziły. W latach osiemdziesiątych niektóre leki, stosowane m.in. w leczeniu wrzodów żołądka, które teraz można kupić bez recepty nawet na stacjach benzynowych, mogli przepisywać wyłącznie specjaliści. W efekcie wielu chorych nie miało do nich dostępu, byli skazani na cierpienia.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH