Strach i wielkie poprawianie

1 stycznia 2012 r. weszła w życie lista refundacyjna, którą Ministerstwo Zdrowia opublikowało 23 grudnia ub.r. Wywołała wiele kontrowersji. 30 grudnia resort naniósł korekty. Po apelach ze strony różnych środowisk, w tym pacjentów i lekarzy, dopisano m.in. leki stosowane po przeszczepach, w leczeniu astmy oskrzelowej dzieci, w łagodzeniu bólu towarzyszącego chorobom nowotworowym, a także paski do glukometrów.

Aptekarze, lekarze, a także przedstawiciele przemysłu farmaceutycznego nie ukrywali ogromnego zaskoczenia przedstawionym 23 grudnia 2011 r. wykazem leków refundowanych. Z dnia na dzień z listy wypadło kilkaset leków. Zabrakło na niej np. pasków testowych do oznaczania stężenia glukozy stosowanych przez blisko 70 proc. chorych na cukrzycę.

Prof. Leszek Czupryniak, prezes Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego, alarmował, że od 1 stycznia chorzy będą zmuszeni albo ponieść bardzo wysokie koszty związane z samokontrolą glikemii, albo nabyć nowy glukometr, do którego paski testowe będą refundowane.

- Oba rozwiązania prowadzą do katastrofy - ostrzegał prezes PTD.

Eksperci informowali, że na nowej liście zabrakło ponad 800 leków, które do tej pory były refundowane. Podkreślają, że za niektóre leki, np. ważne produkty stosowane w onkologii, pomimo kolejnych zmian na liście refundacyjnej, pacjenci nadal zapłacą więcej niż w 2011 r. Zmiany w terapii mają dotyczyć setek tysięcy chorych.

Minister: ja to rozumiem

- Rozumiem strach przed zmianami, ale o tym, jakie leki będą przyjmowali pacjenci, zdecydują profesorowie i specjaliści, a nie koncerny farmaceutyczne i przypadkowe promocje - podkreślał minister zdrowia Bartosz Arłukowicz podczas konferencji prasowej 29 grudnia 2011 r. Zaznaczył, że ustawa o refundacji leków (weszła w życie

1 stycznia 2012 r.) ma komplikować życie tym, którzy ten rynek kreują (koncernom farmaceutycznym), a ułatwiać tym, którzy w nim funkcjonują - pacjentom. Minister zapowiedział, że ustawa wprowadza elementarny porządek w sektorze leków, sztywne ceny i umożliwia negocjacje z koncernami farmaceutycznymi. Ustawa o refundacji leków nie szuka oszczędności, a dąży do nowoczesności. Bartosz Arłukowicz zapewnił, że wszystkie opinie dotyczące leków na wykazie leków refundowanych były przyjmowane z wielką uwagę. Przyznał, że producentom przysługuje odwołanie, ale nie spodziewa się dużej ich liczby. Na zarzut, że negocjacje dotyczące cen leków mogły być przeprowadzone wcześniej, odpowiedział, że zgadza się z tą opinią, ale pyta, czy byłoby to zrobione z należytą uwagą i odpowiedzialnością.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH