Wprowadzenie stentów do praktyki klinicznej było przełomem w leczeniu zwężonych przez zmiany miażdżycowe naczyń. Okazuje się, że końca tej rewolucji w kardiologii interwencyjnej nie widać. Po tradycyjnych stentach metalowych (BMS) pojawiły się stenty uwalniające lek (DES). Najnowszym rozdziałem tego imponującego rozwoju technologii są stenty bioresorbowalne.

Specjaliści przyznają, że postęp dotyczący stentów (swoistych rusztowań udrażniających ściany naczynia krwionośnego) jest fascynujący. Zaczęło się od małej metalowej sprężynki.

- Umieszczenie w naczyniu wieńcowym takiego tradycyjnego, metalowego stentu wiąże się z pewnym ryzykiem powikłań, m.in. uszkodzeniem tętnicy, odczynem zapalnym czy restenotycznym. Wydaje się, że problemy te może rozwiązać zastosowanie najnowszej generacji stentów bioresorbowalnych - przekonywali specjaliści podczas tegorocznych XIX Warsztatów Kardiologii Inwazyjnej w Warszawie.

Lista zalet nie jest zamknięta

Jak mówił w trakcie warsztatów prof. Robert Gil, kierownik Kliniki Kardiologii Inwazyjnej Centralnego Szpitala Klinicznego MSW, stenty bioresorbowalne (zwane też biodegradowalnymi) określane są czwartą rewolucją w kardiologii interwencyjnej. Mają za zadanie działać czasowo, potem zanikać, dając efekt zmniejszenia objętości blaszki miażdżycowej.

- Stenty biodegradowalne pozostają w organizmie pacjenta przez z góry założony czas, a po spełnieniu swojej funkcji rozkładają się do substancji nieszkodliwych dla organizmu - tłumaczył prof. Robert Gil.

Specjaliści wskazują też, że - jak wynika z dotychczasowych badań - wykorzystanie stentów stwarza szansę na uzyskanie nowej jakości w leczeniu powikłań miażdżycy naczyń, a w przyszłości na poprawę wyników zabiegów angioplastyki naczyniowej i zmniejszenie liczby powikłań po zabiegach.

Prof. Robert Gil zaznaczył, że przypuszczalnie zalet stentów biodegradowalnych może być znacznie więcej.

Szansa na poprawę rokowania odległego

W opinii prof. Grzegorza Opolskiego, kierownika I Katedry i Kliniki Kardiologi WUM, byłego konsultanta krajowego w dziedzinie kardiologii, stenty biodegradowalne to nie tylko zapowiedź przełomu w inwazyjnym leczeniu choroby wieńcowej, ale przede wszystkim szansa na poprawę rokowania odległego pacjentów leczonych z zastosowaniem tych stentów.

- Rozpuszczenie rusztowania stentu po kilkudziesięciu miesiącach i odzyskanie przez leczony segment tętnicy wieńcowej funkcji fizjologicznej, to powrót naczynia do sytuacji sprzed zmiany miażdżycowej. W tym kontekście można powiedzieć, że stenty biodegradowalne, to nie tylko przełom w leczeniu inwazyjnym, ale również w prewencji choroby wieńcowej - tłumaczy prof. Opolski.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH