Problem izb wytrzeźwień przypomina przerzucanie z rąk do rąk gorącego kartofla. Samorządom nie opłaca się ich utrzymywać, a szpitale i policja mają dość pilnowania pijanych delikwentów.

Zgodnie z ustawą o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, osoby nietrzeźwe, które swoim zachowaniem dają powód do zgorszenia w miejscu publicznym, znajdują się w okolicznościach zagrażających ich życiu lub zdrowiu albo zagrażają życiu lub zdrowiu innych osób, powinny zostać doprowadzone do izby wytrzeźwień, zakładu opieki zdrowotnej, innej właściwej placówki utworzonej lub wskazanej przez jednostkę samorządu terytorialnego albo do miejsca zamieszkania.

Organy samorządu terytorialnego w miastach liczących ponad 50 tys. mieszkańców mogą organizować i prowadzić izby wytrzeźwień. Mogą, ale nie muszą.

I robią to niechętnie, bo utrzymanie tego typu miejsca to dla miasta spore finansowe obciążenie.

W Inowrocławiu na ten cel w ubiegłym roku wydano blisko 2 mln zł. Problem pojawia się bowiem w momencie, gdy przebywająca w izbie wytrzeźwień osoba nie jest w stanie zapłacić 250 zł za pobyt w placówce. Wówczas koszty ponosi miasto (obejmują m.in. opiekę nad osobami nietrzeźwymi, zapewnienie im świadczeń sanitarno-higienicznych i pomocy medycznej).

Dlatego w niektórych miejscowościach z izb wytrzeźwień zrezygnowano.

- Koszty utrzymania izby wytrzeźwień, związane m.in. z brakiem realnych możliwości ściągnięcia opłat za pobyt w niej od osób bezrobotnych i bezdomnych, przesądziły o likwidacji kolejnych tego typu placówek, szczególnie w mniejszych miejscowościach - podsumowuje Agnieszka Małecka, pełnomocnik ds. profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych gminy Morąg.

Anna Gromska, zastępca dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Kielcach, podkreśla, że dotychczasowa formuła funkcjonowania izb wytrzeźwień się wyczerpała. - Wysokie standardy stawiane przez prawo m.in. w zakresie usług medycznych i pomocy społecznej zdecydowały ostatecznie o likwidacji placówki - podkreśla.

- Nietrzeźwi mieszkańcy Kielc, niewymagający pomocy lekarskiej, zostaną przewiezieni przez policję i straż miejską do miejsca zamieszkania. Sprawcy wykroczeń nie potrzebujący pomocy lekarskiej będą natomiast przebywać w pomieszczeniach dla osób zatrzymanych komendy miejskiej policji do czasu ich wytrzeźwienia - tłumaczy Anna Gromska. Jak dodaje, w przypadku osób nietrzeźwych wymagających opieki lekarskiej i bezdomnych, ci pierwsi będą hospitalizowani, a drudzy znajdą bezpieczne schronienie w działającej od 1 listopada 2011 r. jednostce organizacyjnej pomocy społecznej - punkcie pomocy doraźnej dla osób bezdomnych Miejskiego Ośrodka Pomocy w Rodzinie.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH