Sprzętu przybywa,  kolejki coraz dłuższe

Sprawa oczekiwania pacjentów na badania obrazowe ciągle powraca, także w raportach NIK, które wskazują na niewielkie - w stosunku do potencjału - wykorzystanie aparatury medycznej. Czasem powodem jest brak przygotowania infrastrukturalnego i kadrowego szpitali, ale w wielu przypadkach NFZ nie jest w stanie zapewnić placówkom odpowiednio wysokich kontraktów.

Najczęściej przybywa aparatury i drogiego sprzętu w miejscach, gdzie nie zawsze być powinny. Mamy coraz więcej drogiej, wyrafinowanej aparatury, a kolejki do badań diagnostycznych z ich wykorzystaniem są coraz dłuższe - mówił Marian Przylepa, dyrektor Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie, podczas sesji "Aparatura i wyposażenie w podmiotach leczniczych" na IX Forum Rynku Zdrowia.

Bałagan źródłem paradoksu

Jako przykład dyrektor Przylepa podaje pozytonową emisyjną tomografię komputerową. Niektóre miasta mają już po 8 aparatów PET, a dzisiaj na badanie, które trzeba wykonać natychmiast, trzeba się zapisać na marzec przyszłego roku.

- To jest paradoks, którego nie rozumiem. Można go oczywiście wytłumaczyć - to efekt bałaganu panującego w polityce zakupowej. Dzisiaj nie ma instytucji, która nad tym mogłaby zapanować. Kwestie rozmieszczenia i zakupu sprzętu nie są kontrolowane ani przez resort zdrowia, ani AOTM, ani samorządy nadzorujące szpitale. Dzisiaj zakupy w zakresie aparatury to głównie kwestia możliwości, zrealizowania pewnych ambicji - nie zawsze realizacji realnych potrzeb - stwierdził dyrektor Przylepa.

W jego opinii, sytuacja poprawiłaby się, gdyby udało się przyjąć regulacje dotyczące krajowej sieci szpitali. Wtedy można na to nałożyć mapę drogiej aparatury medycznej - tomografów komputerowych, rezonansów magnetycznych, angiografów, PET. Jeszcze niedawno np. twierdzono, że 80 pracowni hemodynamiki w kraju w pełni zaspokoi potrzeby rynku medycznego pod tym względem. Dzisiaj jest tych pracowni około 150 i ciągle powstają kolejne. Czy jest to konieczne?

- Myślę, że należałoby również w nadzór nad planami zaku

pów sprzętu włączyć konsultantów wojewódzkich i krajowych, którzy w ramach swoich kompetencji powinni koordynować zakup sprzętu i drogiej aparatury - uważa dyrektor SPSK nr 4 w Lublinie. - Odpowiedzialnie zaangażowany powinien być w politykę zakupową także płatnik. Dzisiaj, może przez kurtuazję, często daje gwarancje i zapewnienia kontraktów, a potem okazuje się, że były to tylko nic nie warte obietnice.

Im mniej badań, tym są droższe

Marian Przylepa zwrócił uwagę na to, że cena jednostkowa badania, nawet najdroższym sprzętem, zależy, na co wskazują logika i proste wyliczenia ekonomiczne, w dużej mierze od liczby badań wykonanych z jego wykorzystaniem. NFZ, ograniczając kontraktowanie na badania, tym samym winduje ich koszty.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH