System opieki paliatywnej w Polsce pełen jest paradoksów oraz niekonsekwencji. Najwyższy czas to zmienić.

W Polsce działa ponad 400 hospicjów, w których śmiertelnie chorzy mogą znaleźć opiekę i pomoc.
Eksperci alarmują: brakuje co najmniej 300 takich placówek, 600 lekarzy i około tysiąca wykwalifikowanych pielęgniarek wobec przewidywanego wzrostu zachorowań na nowotwory złośliwe i faktu, iż z rakiem przegrywa 70 proc. chorych.
W naszym kraju co roku umiera ponad 300 tys. osób, z czego ponad 80 tys. - z powodu chorób nowotworowych.
Przyczyną 40 proc.
zgonów wśród kobiet w wieku 45-65 lat oraz 30 proc. mężczyzn w tym samym przedziale wiekowym, jest rak. To z jego powodu umiera co drugi mieszkaniec naszego kraju po 75 roku życia.

POTRZEBY WZROSNĄ

Specjaliści nie mają dobrych wiadomości.
Według Światowej Organizacji Zdrowia w latach 2006-2008 nowotwory będą głównym zabójcą na świecie. W Polsce przewiduje się dalszy wzrost zachorowań z obecnych 125 tys. do 165 tys. w 2010 roku.
Wzrośnie tym samym i zapotrzebowanie na opiekę paliatywną, której już obecnie wymaga co roku ok. 200 tysięcy dorosłych i ok.
dwóch tysięcy dzieci i młodzieży.
- W latach 2005-2010 należy się liczyć ze wzrostem potrzeb, w związku ze wzrostem zachorowalności na choroby nowotworowe - zauważa prof. Krystyna de Walden Gałuszko, krajowy konsultant ds. opieki paliatywnej.
Szacunki wskazują na konieczność zwiększania nakładów finansowych na opiekę paliatywną do poziomu 350-435 mln zł w ciągu roku, co oznacza wydatek 9,10-11,30 zł na metr kwadratowy (przy obecnym poziomie, zależnie od regionu: 1,17- 5,62 zł/m kw.).
Nad owymi 200 tysiącami osób opiekę sprawuje ponad 400 jednostek - hospicja wolnostojące, oddziały paliatywne (opieka stacjonarna), poradnie medycyny paliatywnej, a także hospicja domowe, które są najważniejszą formą opieki.
Taki system stworzono; sprawdza się na świecie, ale nie do końca w Polsce...
Wydawałoby się, że ta dziedzina medycyny, walcząca o godne umieranie, powinna znaleźć zrozumienie i doczekać się logicznych rozwiązań legislacyjnych. Tymczasem opieka paliatywna, terminalna, mieści się w budżecie resortu zdrowia pod pozycją "opieka długoterminowa".
Średni czas życia pacjentów to 1-2 miesiące w hospicjum i trzy miesiące - w opiece domowej.
Paradoksów w tej materii jest więcej.
Jednostki opieki paliatywnej rozmieszczone są głównie w większych miastach. Zarejestrowane w niemal połowie powiatów (46,6%), obsługują prawie 2/3 ludności, ale obejmują swoim zasięgiem niewiele ponad jedną trzecią powierzchni kraju.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH