Od lat politycy mówią "w kuluarach", że państwo nie powinno dokładać do zdrowotnych składek właścicieli wielkich gospodarstw

Ludność Polski to ponad 37 mln. Wszyscy mają prawo do bezpłatnych świadczeń zdrowotnych. Jednak nie wszyscy na leczenie się składają. Wygląda na to, że wkrótce rząd będzie zmuszony do włączenia w system płacenia składek największej grupy dorosłych beneficjentów systemu, którzy składek nie płacą: rolników.
W ubiegłym roku, wraz z domownikami, stanowili oni grupę ponad 2,7 mln osób. "Jest to grupa uprzywilejowana, włączona na zasadzie solidaryzmu do systemu ubezpieczenia zdrowotnego, która korzysta w pełni ze świadczeń przewidzianych w tym systemie, nie ponosząc z tego tytułu żadnych opłat" - czytamy we wniosku rzecznika praw obywatelskich Janusza Kochanowskiego, który skierował skargę do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie, czy takie przepisy są zgodne z art. 32 Konstytucji.
RPO przypomniał, że składki ubezpieczonych stanowią 96% przychodów Narodowego Funduszu Zdrowia i obciążają jedynie tych, którzy je płacą, a nie ich pracodawców. Tymczasem rolnicy prowadzący gospodarstwa rolne i ich domownicy są zwolnieni z jakichkolwiek dopłat na zdrowie z uwagi na to, że nie rozliczają się z fiskusem za pomocą PIT. Czy to ostatnie jest równoznaczne z nieosiąganiem dochodu?

Ostrożnie: elektorat!

W 2002 roku 12,3% ludności wiejskiej utrzymywało się wyłącznie z pracy w swoich gospodarstwach, a 25,8% - głównie z rolnictwa. Ogółem 58% mieszkańców wsi było związanych z rolnictwem poprzez wspólne gospodarstwo domowe z rolnikiem.
Podczas spisu ludności w 2002 roku okazało się, że 33% gospodarstw rolnych stanowią te o areale 2 do 5 ha, 25% - od 5 do10 ha, ok. 10% - powyżej 15 ha. Politycy od lat mówią "w kuluarach", że wieś jest zróżnicowana i państwo nie powinno dokładać do właścicieli wielkich gospodarstw. Ale, jak dotąd, takie głosy raczej nie wydostawały się na zewnątrz. Jak podkreślali komentatorzy, w końcu wieś - dzięki takiej, a nie innej strukturze demograficznej Polski - to potężny elektorat.
Sytuacja jest więc taka, że rolnicy, oprócz dzieci i studentów studiów doktoranckich oraz bezrobotnych bez prawa do zasiłku, składki na ubezpieczenie zdrowotne nie opłacają. - Duże poziomy wyłączeń powstawały w poprzednich latach dość bezkrytycznie i to źle skutkuje dla całego systemu - ocenia prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Jacek Paszkiewicz.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH