Mikołowski szpital sióstr boromeuszek: spółka z jednoosobowym zarządem, bez rady nadzorczej i długów, za to z dodatnim wynikiem finansowym

Jesteśmy małą placówką. 145 łóżek, tyluż pracowników - mówią skromnie w Szpitalu św. Józefa w Mikołowie.
Wskaźnik godny uwagi. O przerostach zatrudnienia nie ma tu mowy, szczególnie jeśli mikołowską placówkę sióstr boromeuszek porówna się z lecznicami, w których na jedno łóżko przypada 2-3 lekarzy, a bywa, że i więcej.
Także obsada menedżerska szpitala uproszczona jest do maksimum. Spółka z o.o. (100% udziałów ma w niej Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia św. K. Boromeusza) nie ma rady nadzorczej.
- Kodeks jej nie wymaga - zaznacza siostra Wiktoria, dyrektor Szpitala św. Józefa i prezes spółki, do której należy lecznica. - Zarząd jest jednoosobowy.
Krótko mówiąc, w pełni odpowiadam za wynik i funkcjonowanie placówki. Jeśli będą złe, zmieniony zostanie zarządzający - uśmiecha się siostra dyrektor.
Prowadzi mikołowski szpital od 1999 roku. Wcześniej zarządzała nim spółka Medicus, mająca pięciu udziałowców, która przejęła placówkę od państwa w 1998 roku. W maju 1999 roku Zgromadzenie wykupiło wszystkie udziały.

Państwo zaniedbało

- Od 1998 roku wiele się zmieniło. Mimo że wcześniej właścicielem obiektu było Zgromadzenie, lecznicą zarządzało państwo. Zastaliśmy szpital w fatalnym stanie. W 2000 r. wyremontowaliśmy m.in. oddział urazowo-ortopedyczny, potem była nowa winda i inne inwestycje, w tym remont oddziału chirurgicznego.
Przyznaję, że przejęliśmy kierowanie szpitalem, w którym były przerosty zatrudnienia, głównie w administracji.
Chociaż przepisy pozwalały nam na zwolnienia pracowników po roku, nie zrobiliśmy tego. Jednak ludzie sami się "wykruszali", były naturalne odejścia. Nie wszyscy też zaakceptowali wymagania, jakie stawialiśmy i stawiamy personelowi - wspomina siostra Wiktoria.
Budynek szpitala ma ponad 100 lat, stąd wciąż konieczne są inwestycje, m.in. ze względu na rozporządzenie dotyczące wymogów, które placówki służby zdrowia muszą spełnić do 2012 roku. Przed "św. Józefem" konieczność dostosowania izby przyjęć oraz sali operacyjnej. Oczywiście, na te inwestycje potrzebne są środki, ale siostra dyrektor zapewnia, że będzie się starała, aby niezbędne prace zostały wykonane w przewidzianym rozporządzeniem terminie.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH