Samorządy na razie nie planują kupowania świadczeń zdrowotnych

Samorządowcy nie ukrywają, że rozwiązanie dotyczące fakultatywnego zakupu świadczeń opieki zdrowotnej przez samorządy, zawarte w projekcie nowelizacji ustawy o działalności leczniczej i niektórych innych ustaw (konsultacje społeczne projektu zakończyły się 5 maja), jest dla nich nie do przyjęcia.

Nie widzę ani prawnych, ani finansowych możliwości racjonalnego zakupu świadczeń przez samorządy. Zamierzamy zaskarżyć wspomniany zapis do Trybunału Konstytucyjnego, ponieważ nie wskazuje on źródła dochodów mających finansować takie zakupy - mówi Rynkowi Zdrowia Adam Struzik, marszałek województwa mazowieckiego.

W jego ocenie propozycja, która pojawiła się w projekcie noweli, to nic innego jak próba przerzucenia na samorządy bieżących kosztów funkcjonowania szpitali. - Do naszych lecznic i tak płynie duża pomoc samorządowa w postaci poręczeń kredytów i pożyczania pieniędzy "na wieczne nieoddanie". Ale oczekiwanie, że będziemy kupować świadczenia, jest absurdalne - wskazuje Adam Struzik.

Dodaje, że biorąc pod uwagę plany rządu, które znacząco uszczuplą samorządowe budżety, nakładanie na samorządy nowych obowiązków bez dodatkowego finansowania nie może wchodzić w grę. Chodzi chociażby o zwiększenie kwoty wolnej od podatku, co oznacza dla samorządów wymierne straty, oraz o podatek bankowy, który wiąże się ze zmniejszeniem i podrożeniem kredytów na sfinansowanie inwestycji.

Polska dwóch światów

Marek Wójcik, ekspert w dziedzinie ochrony zdrowia Związku Powiatów Polskich i Związku Miast Polskich, były wiceminister administracji i cyfryzacji, także nie ukrywa obaw.

- Ten kontrowersyjny zapis przede wszystkim różnicuje Polaków pod względem dostępności świadczeń w zależności od miejsca zamieszkania i zamożności wspólnoty samorządowej. Różnicuje także pod względem woli tej wspólnoty, ponieważ jeden samorząd będzie chciał kupować świadczenia dla mieszkańców, a inny - nie. W ten sposób tworzymy Polskę dwóch światów - ocenia ekspert.

Zwraca ponadto uwagę, że fakultatywność zamiast obligatoryjności zakupu świadczeń wcale nie czyni problemu mniejszym - samorząd i tak dostaje nowe zadanie. Dotychczasowe przepisy wskazują wyraźnie, że przywilej kupowania usług zdrowotnych przysługuje nie samorządom, a narodowemu płatnikowi i resortowi zdrowia.

- W obu kwestiach możemy dopatrywać się znamion niekonstytucyjności - zarówno jeśli chodzi o nierówny dostęp do świadczeń, jak i w sprawie złamania zasady, że nowe zadanie dla samorządów może być nałożone jedynie przy zabezpieczeniu środków na jego realizację. Tutaj dodatkowych środków zabrakło - mówi Marek Wójcik.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH