Samoistne włóknienie płuc: skorzystamy z czeskiego rejestru

Rozmowa z prof. nadzw. Wojciechem Piotrowskim z Oddziału Pulmonologii i Alergologii Szpitala Klinicznego nr 1 im. Norberta Barlickiego w Łodzi.

Rynek Zdrowia: - Polska to chyba jedyny kraj w Europie, w którym pacjenci cierpiący na samoistne włóknienie płuc traktowani są po macoszemu. Rzadko rozpoznaje się u nas to schorzenie, a jak już się to uda, wówczas chorzy mają utrudniony dostęp do terapii. Skąd te problemy?

Prof. Wojciech Piotrowski: - Samoistne włóknienie płuc to choroba, o której wciąż niewiele wiadomo. Wprawdzie znamy wiele mechanizmów biorących udział w jej patogenezie, ale nie wiemy, jaki jest czynnik, który to schorzenie wywołuje. Wiadomo, że jest to choroba ludzi starszych. Średnia wieku w momencie rozpoznania wynosi około 66 lat.

Choroba ta nie jest właściwie nigdy rozpoznawana poniżej 40. roku życia i bardzo rzadko poniżej 50. roku życia. Dominuje u mężczyzn, którzy stanowią około 70% chorych. Także 70% chorych stanowią palacze lub osoby, które kiedyś paliły. W związku z tym, palenie stanowi pewien czynnik ryzyka wystąpienia tej choroby, ale na pewno nie jedyny i nie najważniejszy.

Samoistne włóknienie płuc, podobnie jak wszystkie choroby śródmiąższowe, jest chorobą rzadką. Niestety, w Polsce nie ma badań, które by pozwalały na dokładne oszacowanie, ile osób cierpi na to schorzenie. Wskaźniki epidemiologiczne powinny być podobne jak w innych krajach europejskich. W związku z tym szacuje się, że w Polsce chorobowość powinna wynosić ok. 10 przypadków na 100 tys. osób, a zapadalność ok. 7-8 na 100 tys. osób na rok. Niestety, w Polsce rozpoznajemy tę chorobę bardzo rzadko.

To wynika m.in. z tego, że samoistne włóknienie płuc może kryć się pod innymi rozpoznaniami, np. POChP lub niewydolnością krążenia, czyli chorobami często występującymi u osób starszych, w przebiegu których występują podobne objawy, jak duszność o postępującym charakterze i suchy kaszel. Poza tym rozpoznanie samoistnego włóknienia płuc jest dość trudne i w większości przypadków wymaga diagnozy w oparciu o interdyscyplinarny zespół złożony z pulmonologa, patologa i radiologa.

- Jakimi możliwościami terapeutycznymi dysponują w tej chwili lekarze obejmujący opieką osoby ciepiące na samoistne włóknienie płuc? Czy chorzy mają szansę na wyleczenie albo chociażby poprawę jakości życia?

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH