Są narzędzia, brakuje szczegółów

W Ministerstwie Zdrowia trwają prace nad projektem ustawy o instytucjach systemu ubezpieczenia zdrowotnego. Według zapowiedzi resortu, ustawa zwiększy kompetencje wojewodów w systemie ochrony zdrowia. To właśnie oni mają określać potrzeby zdrowotne w danym województwie.

Wojewoda będzie powoływał grupę ekspertów, która stworzy mapę zapotrzebowania na świadczenia medyczne. Czy urzędy wojewódzkie powinny się tym zajmować?

Taka propozycja wydaje się Michałowi Borkowskiemu, dyrektorowi Wydziału Zdrowia Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego, ze wszech miar słuszna: - Wojewoda, jako przedstawiciel rządu w województwie, zapewni neutralność i bezstronność. Nie jest bowiem organem założycielskim podmiotów leczniczych. Prowadzi za to ich rejestr, gromadzi niezbędne dane statystyczne, w tym demograficzne - uważa Michał Borkowski.

Zgadza się z nim Szymon Ogłaza, dyrektor biura wojewody opolskiego, członek Rady Opolskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ: - Wojewoda już dziś w szeroko pojętych ustawach zdrowotnych ma kompetencje dotyczące oceny dostępności usług medycznych. Ma też całą rzeszę - w Opolskiem ponad 70 - konsultantów wojewódzkich, czyli potężne grono ekspertów. Prowadzi rejestr podmiotów. Ma więc instrumenty, które pozwalają mu dokonać pewnej oceny - wylicza.

Będą wykluczeni?

Krzysztof M. Macha, wiceprezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Prywatnych, ekspert Pracodawców RP, zwraca uwagę, że spośród ok. 19,5 tys. podmiotów medycznych niemal 17 tys. to podmioty prywatne. W jego opinii, istnieje szereg negatywnych doświadczeń zarządzania funduszami na poziomie oddziałów wojewódzkich NFZ. Działania te, jego zdaniem, prowadziły do dyskryminowania podmiotów medycznych - zarówno prywatnych, jak i publicznych.

- Z rozmów z MZ wynika, że o ile planuje się reprezentację środowiska prywatnych pracodawców w organach szczebla centralnego, o tyle ustawodawca nie przewiduje udziału tego środowiska w radach nadzorczych funduszy wojewódzkich, czyli w miejscu, które po reformie będzie wrażliwe na konflikty interesów. Będzie to prowadzić do wykluczenia - poprzez zabranie prawa głosu - ogromnej grupy pracodawców i pracobiorców systemu ochrony zdrowia - stwierdza Macha.

Szymon Ogłaza, dyrektor biura wojewody opolskiego, uważa, że nie ma obaw co do nierównego traktowania podmiotów publicznych i niepublicznych.

- W województwie opolskim prawie połowa rynku należy do podmiotów niepublicznych. Rozróżnienie odbywa się na poziomie jakości usług, wyposażenia, personelu. Nadal świadczenia będzie kontraktował Fundusz, który ma ścisłe rozporządzenia i warunki konkursów.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH