- apeluje prof. Marian Zembala, konsultant w dziedzinie transplantologii w woj. śląskim. W klinikach dramatycznie brakuje pieniędzy na leki podawane po przeszczepach.

Krzysztof Demidowicz, dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego w Bydgoszczy, jednego z czołowych polskich ośrodków przeszczepiania nerek, rozważał podanie NFZ do prokuratury. Media wielokrotnie cytowały jego ostre wypowiedzi, w których oskarżał NFZ o stwarzanie zagrożenia dla zdrowia i życia chorych, wskutek niewystarczającej refundacji leków stosowanych po przeszczepach.
Taki jest skutek przeniesienia z początkiem tego roku finansowania leczenia immunosupresyjnego z Ministerstwa NFZ.

NIE STRASZYĆ

Prezes NFZ Jerzy Miller tłumaczył w mediach, dlaczego brakuje pieniędzy. "Nie ukrywam, że nasza wiedza o leczeniu immunosupresyjnym była niewielka. Otrzymaliśmy to zadanie do realizacji bez grosza od Ministerstwa Zdrowia" - mówił prezes.
Ubolewał, że szpitale nie wywiązywały się z obowiązku regularnego przesyłania sprawozdań z realizacji programu lekowego, co miało utrudniać weryfikację nakładów i ocenę rzeczywistej skali potrzeb.
Krajowy konsultant w dziedzinie transplantologii, profesor Wojciech Rowiński w rozmowie z dziennikarzem "Rynku Zdrowia", próbuje studzić emocje: - Tu trzeba dyplomacji, a nie nerwowych dyskusji na łamach prasy - przekonuje.

SIROLIMUS, EVEROLIMUS, BĘC

Najnowocześniejsze preparaty immunosupresyjne są bardzo drogie.
Tańsze leki pacjenci po przeszczepach kupują na receptę w aptekach, ale droższe otrzymują za darmo w szpitalach.
Do końca minionego roku koszt zakupu leków zwracało klinikom transplantacyjnym Ministerstwo Zdrowia. Teraz, w ramach tzw. programu lekowego, pieniądze ma przekazywać NFZ.
Są z tym kłopoty. Gorzej, bo nie tylko pieniędzy zaczyna brakować w niektórych klinikach.
W programie lekowym, obejmującym pacjentów po przeszczepie serca nie ma sirolimusu, czyli rapamycyny - nowoczesnego, ale i drogiego leku z grupy tzw. białek TOR.
Jeszcze rok temu bez przeszkód szpitalom za ten lek płaciło MZ. Teraz nie płaci nikt. Koszt miesięcznej terapii sirolimusem u pacjenta po przeszczepie serca, to około 1 200 zł.
Wielu pacjentów od lat przyjmowało ten lek. Sirolimus miał zostać zastąpiony na liście przez everolimus, ale jeszcze trwają procedury rejestracyjne leku. Rozwiązanie tego rebusu jest dla urzędników NFZ proste.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH