Zdaniem doktora Olgierda A. Kossowskiego, natchnienie twórcze jest swego rodzaju stanem... maniakalnym

O mały włos nie został marynarzem.
Gdyby nie kolega, to byłby inżynierem geodetą. Wylądował jednak "na medycynie". Studia dzielił ze sportem. Był niezłym bokserem.
Miał pecha i szczęście zrazem, że inni wybili mu z głowy - dosłownie - szlachetną sztukę szermierki na pięści.
Dzięki temu mógł się oddać w pełni leczeniu ludzi, a z czasem szukać tej sztuki w jej chińskiej odmianie. Mógł przedstawiać ludzi medycyny w formie karykatur, nie rezygnując z malarstwa - oddawania rzeczywistości według swego postrzegania.
Doktor Olgierd Andrzej Kossowski.
Dystyngowany. Srebrzystowłosy. Ze staroświecką muszką pod szyją. Lekarz.
Malarz. Karykaturzysta. Pisarz.
Bielsko-Biała. Willa z początku XX wieku. Gabinet doktora (od czasu do czasu nadal przyjmuje pacjentów z problemami w sferze psychiki): XIXwieczne meble, na ścianach mnóstwo olejów, grafik, rycin. Stare zegary chórem wybijające, na różne melodie, czas.
Regały wypełnione książkami, teczkami na akta, opisanymi jak w państwowym archiwum.
Przyznaje, że nie pamięta, kiedy po raz pierwszy narysował coś więcej ponad dziecięce bazgroły. Co innego okres chłopięcy. I pamięta, i ma zachowane prace z tego czasu. Doktor wyjmuje z teczki (opisanej jak w archiwum państwowym) akwarelkę. Żołnierz w rogatywce, o kuli, bez jednej nogi.
- Miałem 15 lat, namalowałem to w 1943 r... Pierwsze obrazki zacząłem malować w 1940 r.
W teczce jest kilkadziesiąt akwarelek.
Jak przetrwały wojnę? Przetrwały.
Pewnie i dlatego, że doktor lubi mieć wszystko posegregowane, poukładane według ustalonego porządku. Posegregujmy więc - jako tako - z okazji tej wizyty domowej, życie Olgierda A. Kossowskiego.

Lewy prosty

Po sześciu dekadach doktor nadal ma twardą dłoń. Będąc młodzikiem, boksował, jak to się dziś mówi: wyczynowo.
- Na koncie mam pięćdziesiąt walk. Zacząłem chodzić w półśredniej, skończyłem w półciężkiej...
To było w Lublinie, jesienią 1944 r.
W tamtejszym Domu Żołnierza stawili się najlepsi przedwojenni bokserzy, początkujący także, ale i zaawansowani.
Debiut nie był zły. Walka zakończona remisem jednocześnie rozpoczęła przygodę młodego Kossowskiego z boksem.
Walczył w kilku klubach. W bielskim BBTS, warszawskim Budowlani. Był reprezentantem Polski, mistrzem Warszawy.
Rzec można byłoby, że to boks sprawił, iż został... lekarzem. Z dwóch powodów. O pierwszym - teraz. O drugim - za chwilę.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.