Ruchy antyszczepionkowe manipulują rodzicami?

Posłowie pracują nad zmianą prawa, która pozwoli m.in. na zwiększenie liczby pozycji w katalogu szczepień obowiązkowych. Tymczasem w Polsce rosną w siłę ruchy antyszczepionkowe, które skutecznie straszą młodych rodziców i zniechęcają do szczepień.

W swojej praktyce lekarskiej spotykam osoby, które nie chcą szczepić swoich dzieci. Na szczęście rzadko to się zdarza. Walczę z tym zjawiskiem i falą zalewającej nas głupoty - mówi nam dr Michał Sutkowski, specjalista medycyny rodzinnej i chorób wewnętrznych, prezes Oddziału Warszawskiego Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce.

Lekarz musi reagować

Niechęć do szczepienia dzieci wynika, jego zdaniem, z kilku powodów. Jednym z nich jest bezsensowne podążanie za modą, która przyszła z Zachodu i która dawno już z tego Zachodu odchodzi.

- Brakuje w Polsce zdecydowanej reakcji lekarzy na tę sytuację. Nieszczepienie dzieci jest działaniem bezprawnym wobec nich. Moim zdaniem służby sanitarne zbyt pobłażliwie traktują takich rodziców. Prawo w tym wypadku powinno być bardziej zdecydowanie egzekwowane - uważa dr Sutkowski.

Jak tłumaczy, rodzice często podejmują decyzję o nieszczepieniu dziecka, mając bardzo małą wiedzę o tym, jakie mogą być konsekwencje ich zaniechania. - Korzystają wyłącznie z materiałów promowanych przez ruchy antyszczepionkowe. Ci rodzice nie mają pojęcia, czym jest gruźlica, krztusiec czy inne choroby, które mogą grozić niezaszczepionemu dziecku - tłumaczy.

- Nie wiedzą, jakie skutki neurologiczne może pozostawić po sobie część z tych chorób. Przykładowo niebezpieczne odczyny neurologiczne po szczepieniu przeciwko odrze występują raz na milion zaszczepionych, natomiast w przypadku zachorowania na odrę - zgon chorego notuje się raz na trzy tysiące przypadków. Ta wiedza często wpływa na zmianę podejścia do tematu szczepień - dodaje dr Sutkowski.

Również zdaniem prof. Andrzeja Radzikowskiego, pediatry, kierownika Kliniki Gastroenterologii i Żywienia Dzieci Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, lekarze źle tłumaczą młodym rodzicom potrzebę szczepień. - Myślą sobie tak: ja szczepię dzieci, moi koledzy szczepią, ale jak rodzice nie chcą, to co ja będę namawiał. Jeszcze wystąpi jakieś działanie uboczne i będą do mnie mieli pretensje. Lekarze nie dochowują staranności w informowaniu.

Jednak, zdaniem profesora, trzeba zaznaczyć, że Polska jest w gorszej sytuacji w porównaniu z Czechami, Słowacją, Bułgarią czy Rumunią. - U nas te szczepienia, które moim zdaniem są najważniejsze, czyli przeciwko pneumokokom i meningokokom, są potwornie drogie. Gdyby te szczepienia były w obowiązkowym kalendarzu, to przeciwnicy mieliby mniejsze wątpliwości niż w sytuacji, kiedy te szczepienia są poza kalendarzem.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH