W tym roku resort zdrowia ma do wykorzystania 564 mln zł na bezpłatne leki dla osób po 75. roku życia. W następnym ponad 640 mln zł. Ministerstwo szacuje, że w 2025 roku będzie to 1 miliard 203 mln zł.

Minister Konstanty Radziwił ł podczas podsumowania pierwszego roku obowiązywania programu 75+ przyznał, że program okazał się sukcesem: - Jego ideą było wsparcie seniorów, którzy - często ze względów ekonomicznych - mieli utrudniony dostęp do leczenia. Wdrażając program, wyszliśmy naprzeciw oczekiwaniom osób starszych, dla których kwota wydawana na leki stanowi znaczącą pozycję w budżecie domowym - przypominał.

Lista jest sukcesywnie poszerzana

Minister Radziwiłł podkreślił też, że "było rzeczą absolutnie skandaliczną i wstydliwą", że wielu schorowanych, starszych ludzi dotychczas nie było stać na wykupienie leków, które przepisali im lekarze: - Taka sytuacja jest niedopuszczalna i musieliśmy rozwiązać ten problem - tłumaczył.

Początkowo na liście znalazły się leki najbardziej potrzebne - stosowane w chorobach, które najczęściej dotykają pacjentów w grupie 75+. Były to leki stosowane w nadciśnieniu, chorobach serca, astmie i cukrzycy. Od tego czasu lista sukcesywnie jest poszerzana - aktualizowana co 2 miesiące. Obecnie zawiera 1530 pozycji, które obejmują 113 substancji aktywnych.

Na wykazie 75+ znajdują się leki dla chorych na cukrzycę - insuliny i analogi insulinowe. Dla pacjentów ze zmianami neurologicznymi - leki na chorobę Parkinsona, depresję i otępienie, a także leki stosowane w powszechnych chorobach takich jak: choroba niedokrwienna serca, nadciśnienie tętnicze, jaskra, choroba zakrzepowo-zatorowa, astma, przewlekła obturacyjna choroba płuc.

Niektórzy czują się pominięci

Prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia Bożena Janicka w rozmowie z PAP zwróciła uwagę, że z programu zadowoleni są przede wszystkim pacjenci, którzy przyjmują kilka różnych leków znajdujących się na wykazie ministerstwa. Jednak niektórzy seniorzy nie korzystają z programu i czują się pominięci, ponieważ przyjmowane przez nich preparaty nie zostały wpisane na listę lub są refundowane w innych wskazaniach.

- Program na pewno przyniósł ulgę finansową dużej części seniorów, ale oczekiwania są zdecydowania większe - oceniła.

Janicka powiedziała, że w efekcie realizacji programu więcej pracy mają lekarze POZ, do których pacjenci zgłaszają się po recepty na bezpłatne leki po wcześniejszej wizycie u specjalisty. Zdarza się także, że pacjenci idą do lekarza POZ tylko po to, by upewnić się, czy któryś z przyjmowanych przez nich leków nie został wpisany na listę.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH