Sabina Augustynowicz | 09-09-2008 13:07

Rok, który procentuje

W ciągu pięciu ostatnich lat segment żywności dla niemowląt i dzieci podwoił w Polsce swoją wartość

Specjaliści biją na alarm: Polki najczęściej karmią swoje dzieci piersią tylko podczas urlopu macierzyńskiego. Później wracają do pracy i jeśli nawet korzystają z prawa do skróconego czasu pracy, to nie ma ich w domu 7-8 godzin. Niemowlęta tego nie lubią i źle znoszą odstawianie od piersi na tak długi czas, no i muszą coś jeść.
Nie mają wyjścia. Zaczynają pałaszować produkty dostępne na rynku i jeśli są zdrowe, dobrze je tolerują. Nic jednak w pełni nie zastąpi mleka matki.
- Karmienie naturalne jest bardzo ważne - mówi dr Kamil Hozyasz z Kliniki Pediatrii Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie. - Na drodze ewolucji doskonalił się organizm człowieka i sposób jego rozrodu, a karmienie piersią jest integralnym elementem funkcji rozrodczej kobiety, przedłużeniem odżywiania z okresu płodowego. O randze karmienia piersią najlepiej świadczy fakt, że podczas laktacji na gruczoły piersiowe przypada aż 23% dobowego zużycia energii przez organizm kobiety. Nie ma szans na opracowanie takich mieszanek dla niemowląt, które mogłyby w pełni zastąpić pokarm kobiecy.

Indywidualne potrzeby

Dr Hozyasz podkreśla, iż z pokarmem jest jak z ludźmi, którzy przecież różnią się między sobą. Skład kobiecego mleka nie może być identyczny, skoro matki mają różne organizmy. Zapotrzebowanie dzieci na składniki odżywcze i mikroelementy jest również zróżnicowane.
- Mleko modyfikowane - nawet najdoskonalsze - nie jest w stanie wytwarzać mieszanek dostosowanych do tak indywidualnych potrzeb dzieci - wyjaśnia dr Hozyasz. I dodaje: - Podobnie nikt nie jest w stanie osiągnąć takiego efektu jak organizm matki, który z godziny na godzinę reaguje na potrzeby niemowlęcia i wytwarza chroniące przeciwciała przedostające się do pokarmu, gdy u dziecka rozwija się np. infekcja przeziębieniowa.
Dr Kamil Hozyasz jest zwolennikiem karmienia dzieci piersią do roku życia, czyli praktycznie przez cały okres niemowlęctwa.
Zalet jest wiele: - Statystyki pokazują - zaznacza nasz rozmówca - że doskonalej kształtuje się metabolizm u dziecka karmionego piersią niż odżywianego mieszankami. Dzieci, które były karmione piersią, rzadziej są otyłe.
Nadwaga u dzieci, nastolatków - to prawie cywilizacyjna plaga, grożąca otyłością w dorosłym życiu. Pojawiły się badania, które wskazują na związek pomiędzy naturalnym karmieniem a ryzykiem otyłości. Dzieci, których dieta w okresie niemowlęcym w większym stopniu opierała się na karmieniu naturalnym, były narażone na mniejsze ryzyko wystąpienia nadwagi w wieku szkolnym w porównaniu z tymi, które dostawały głównie sztuczne mieszanki.
Dłuższe karmienie mlekiem matki również ma działanie chroniące przed nadwagą w życiu dorosłym.
Rola pokarmu naturalnego w rozwoju układu immunologicznego dziecka jest nie mniej ważna. Składniki immunologiczne przekazywane niemowlętom to między innymi przeciwciała (ważny element chroniący dziecko przed zakażeniami w pierwszych miesiącach życia), czynniki regulujące odpowiedź układu odpornościowego (zwane immunomodulatorami), czynniki przyspieszające dojrzewanie systemu immunologicznego oraz substancje o działaniu przeciwzapalnym.
Okazuje się jednak, że skład mleka u karmiących kobiet jest różny. Zależy w dużym stopniu od diety i to ona decyduje o właściwościach pokarmu chroniących przed chorobami alergicznymi.

Nie samym mlekiem...

W ciągu pierwszych 6 miesięcy niemowlę podwaja, a do końca 12. miesiąca potraja urodzeniową masę ciała i przyrasta około 25 cm, co stanowi 50% wzrostu w momencie urodzenia. W żadnym innym okresie życia wzrost i rozwój człowieka nie przebiega z taką intensywnością.
Zapotrzebowanie kaloryczne noworodka, a później niemowlęcia jest więc spore.
W pierwszym tygodniu życia noworodek donoszony potrzebuje 100 kcal/kg/dobę, a wcześniak - 120 kcal/kg/dobę. Swoje znaczenie dla rozwoju musi więc mieć odpowiednia dieta noworodka (do 1 m.ż.) i niemowlęcia (do 1 r.ż.).
Zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia mówią, iż dziecko powinno być wyłącznie karmione piersią przez okres około 6 miesięcy życia. Według aktualnych zaleceń konsultanta krajowego ds. pediatrii, posiłki uzupełniające u niemowląt karmionych piersią można podawać nie wcześniej niż w 5. i nie później niż w 6. miesiącu życia, natomiast dla niemowląt, które nie są karmione piersią, rekomendowane jest uzupełnianie diety od 5. miesiąca. Ok. 6. miesiąca życia dziecka bowiem, pokarm matki przestaje być wystarczającym źródłem energii i składników odżywczych.
W Polsce zazwyczaj pierwsze podaje się owoce (5-6. miesiąc), potem warzywa, kaszki, a następnie mięso (od 6-7.
miesiąca), żółtko jaja (najwcześniej w 7.
miesiącu), po 10. miesiącu życia całe jaja i nabiał. Zmienione w 2007 r. zalecenia propagują wcześniejsze niż uprzednio wprowadzanie glutenu do diety niemowlęcia - już w 5-6. miesiącu życia.

Kontrowersje wokół menu

Maleńki człowiek z oczywistych powodów nie wie, jakim obiektem sporów może być jego dieta... Dyskusje wzbudzał w ubiegłym roku np. gluten, wprowadzony rekomendacjami do jadłospisu niemowlaka w 5-6. miesiącu życia. Pediatrzy prowadzą rozmowy z rodzicami na temat diety uzupełniającej.
Rekomendowane przez instytuty przykładowe jadłospisy nie wzbudzają jednak specjalnego zaufania rodziców.
Jak twierdzi dr Hozyasz, powodem jest prawdopodobnie brak indywidualizacji uzupełniającej diety i dostępność de facto schematów żywienia. Jest to powód, dla którego rodzice nie zawsze przestrzegają zaleceń lekarzy, którzy nie są zwolennikami zbyt wczesnego wprowadzania m.in. soczków.
- Rozdrobnione owoce są wartościowszym składnikiem diety niż soki, które zawierają mniej błonnika oraz nie sprzyjają wyrobieniu nawyku jedzenia całych owoców - tłumaczy dr Hozyasz.
U niemowląt łatwo dochodzi do zastępowania mleka przez podawane w nadmiarze soki. Tymczasem owoce i soki nie zawierają żelaza, na które fizjologiczne zapotrzebowanie w diecie wzrasta około 5-7. miesiąca życia, natomiast sam pokarm kobiecy i mleka modyfikowane w pełni pokrywają zapotrzebowanie na witaminę C.
Ponadto zarówno w Europie, jak i w USA od 1/4 do 2/3 niemowląt otrzymuje posiłki uzupełniające przed uzyskaniem rekomendowanego wieku. Stąd m.in. nadal, pomimo szerokiej oferty rynkowej uzupełniających gotowych środków spożywczych, do obowiązków pediatry należy - podczas okresowych badań niemowląt - wnikliwa analiza stosowanej diety.

Życie koryguje naturę

Zalety karmienia naturalnego i zalecenia specjalistów dotyczące diety uzupełniającej nie wszyscy biorą sobie do serca.
Badania statystyczne zarówno w Europie Zachodniej, jak i w Polsce wyraźnie wskazują, że najwięcej kobiet długo karmiących dziecko piersią jest w grupie osób z wyższym wykształceniem.
- Nie dość więc, że dzieci urodzone w tej grupie społecznej mają zapewniony lepszy start życiowy, to w dodatku mają większe szanse na dobre zdrowie - komentuje dr Hozyasz.
Natomiast wzrastająca sprzedaż mleka modyfikowanego i odżywek dla dzieci świadczy raczej o krótkim okresie karmienia piersią przez przeciętną matkę Polkę. Od roku 2004 trwa w Polsce baby boom. GUS odnotował w 2005 roku 364,4 tys. urodzeń żywych oraz 374,2 tys.
w roku 2006. Wzrostowi urodzeń towarzyszy zwiększenie sprzedaży produktów dla dzieci. W ciągu pięciu ostatnich lat segment żywności dla niemowląt i dzieci podwoił swoją wartość.
Przyczyn należy upatrywać nie tylko w baby boom, ale także w szybkim powrocie kobiet do pracy i braku czasu na przygotowywanie posiłków. Ów segment produktów dla niemowląt i dzieci jest zresztą ściśle kontrolowany, podany ostrym rygorom jakościowym.
- Niestety, na rynku niedostępne są produkty o tym samym składzie podstawowym, ale różnym stopniu suplementacji mikroelementami i witaminami - ubolewa dr Hozyasz. - Inną np. zawartość żelaza powinny mieć posiłki uzupełniające spożywane w objętości 100 ml i 400 ml przez niemowlęta w drugim półroczu karmione piersią. Tego "gotowce" nie uwzględniają.