Sąd Okręgowy w Białymstoku skazał lekarkę na 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata za to, że w 2009 r., kiedy była jeszcze rezydentem, opóźniła cesarskie cięcie, choć istniało zagrożenie niedotlenienia płodu. Podlegała wtedy doświadczonemu ginekologowi. Jakie są granice odpowiedzialności początkujących lekarzy?

Chłopczyk urodził się niedotleniony i z zamartwicą. Jest wina, musi być kara. Tylko komu ją przypisać? Obrońca lekarki argumentował, że pracowała pod nadzorem lekarza, który podejmował decyzje odnośnie leczenia pacjentek. Ona zaś dopiero zaczynała specjalizację, nie mogła kwestionować uprawnień lekarza z 10-letnim stażem.

Innego zdania była mecenas reprezentująca pokrzywdzoną rodzinę. Mówiła, że lekarz rezydent ma prawo leczyć, podejmuje decyzje, za które także ponosi odpowiedzialność.

Sąd Okręgowy w Białymstoku 1 sierpnia br. uznał, że Katarzyna M. jest winna nieumyślnego narażenia dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Złagodził jednak wyrok, który zapadł w pierwszej instancji.

- Biegli nie byli w stanie stwierdzić, czy gdyby cięcie cesarskie zostało przeprowadzone wcześniej, to dziecko urodziłoby się zdrowe. Dlatego nie zostały oskarżonej postawione cięższe zarzuty - stwierdził sędzia w ustnym uzasadnieniu.

Przywołał też opinię biegłych, że decyzja o cesarskim cięciu była prawidłowa, ale spóźniona co najmniej o trzy godziny (Katarzyna M. nie poinformowała lekarza nadzorującego o przebiegu porodu). Sąd uznał, że rezydentka ponosi pełną odpowiedzialność.

Winna. Czy są współwinni?

- Lekarz rezydent jest w trakcie specjalizacji i nie może sam podejmować decyzji leżących w kompetencji specjalisty. Lekarz rezydent pracuje pod nadzorem lekarza specjalisty i w jego obecności może wykonywać zabiegi specjalistyczne - powiedział Romuald Knaś, Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej w Białymstoku, któremu zrelacjonowaliśmy sprawę (nie była rozpatrywana przez rzecznika).

Inną opinię na temat odpowiedzialności rezydenta i jego relacji z opiekunem ma Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej: - Ani kierownik specjalizacji, ani opiekun stażu nie ma obowiązku stałego wykonywania świadczeń zdrowotnych wraz z rezydentem i na pewnym etapie szkolenia specjalizacyjnego może dopuścić rezydenta do samodzielnego wykonywania świadczeń zdrowotnych.

- Mając to na uwadze, trzeba przyjąć, że w razie gdy lekarz rezydent popełni błąd medyczny podczas samodzielnego wykonywania świadczeń zdrowotnych, nie można automatycznie przyjmować istnienia "współwiny" kierownika specjalizacji. Co do zasady rezydent ponosi odpowiedzialność za podejmowane przez siebie działania medyczne - twierdzi dr Hamankiewicz.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH