Rozmowa ze Zdzisławem J. Sabiłło, prezesem Związku Pracodawców Firm Farmaceutycznych INFARMA, dyrektorem zarządzającym Janssen-Cilag Polska

Stowarzyszenie Przedstawicieli Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych nie miało w ostatnich miesiącach dobrej prasy. Sprawa sposobu szkolenia przedstawicieli handlowych w Roche, czy medialnie przegrane wsparcie finansowe udzielone Koalicji Teraz Zdrowie, były negatywnie odebrane przez obserwatorów rynku farmaceutycznego. Czy to był jeden z powodów zmiany szyldu organizacji firm innowacyjnych?

- Pomysł przekształcenia stowarzyszenia w związek pracodawców pojawił się już dwa lata temu, czyli jeszcze przed wyborem ostatniego Zarządu SPIFF. Koronnym argumentem była możliwość znacznie większego oddziaływania związku na tworzenie otoczenia prawnego rynku farmaceutycznego niż ma stowarzyszenie.
Związek jest z "urzędu" uwzględniany wśród tych ciał, z którymi konsultuje się projekty głównych aktów prawnych dotyczących szeroko pojętej ochrony zdrowia i gospodarki. Ponadto związek pracodawców może przystąpić albo do konfederacji pracodawców, albo Krajowej Izby Gospodarczej, które są kluczowymi ogniwami w konsultacjach publicznych rządu oraz mogą występować z inicjatywami ustawodawczymi.

- Jak zmienił się skład INFARMY w porównaniu ze SPIFF?

- Jest on znacząco inny i wynika z chęci zmiany dotychczasowej polityki reprezentacji naszego środowiska.
W związku nie ma też kilku firm, które były członkami SPIFF, choć są producentami leków generycznych.
INFARMA skupia przecież pracodawców firm innowacyjnych, a pomiędzy tymi firmami a generycznymi istnieje naturalna sprzeczność interesów. Obecnie INFARMA liczy 31 członków.

- Gdzie leży granica różnych interesów obu grup firm?

- Na każdym rynku potrzebna jest koegzystencja obydwu tych sektorów.
Dzięki temu istnieje konkurencja rynkowa w dobrym rozumieniu, przyczyniająca się do postępu i rozwoju oraz, "per saldo", do obniżenia kosztów farmakoterapii. Natomiast złą rzeczą jest faworyzowanie tylko firm generycznych, co ma miejsce w Polsce.
Leki generyczne "ex definitionae" nie są w stanie zapewnić postępu farmakoterapii, a ich dominacja na rynku prowadzi do zastoju i stosowania nienowoczesnych metod leczenia.

- Producenci generyków mówią, że wy jesteście faworyzowani... To firmy innowacyjne wymuszają wydłużanie ochrony patentowej leków.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH