Rekordowe rozdanie nie przyniosło przełomu

Już wiadomo, że jesienne rozdanie rezydentur nie spełniło pokładanych w nim nadziei. Aż 41% miejsc szkoleniowych wskazanych przez ministra zdrowia pozostało niewykorzystanych. To wyraźny sygnał, że organizacja systemu rezydenckiego wymaga poważnej dyskusji.

W postępowaniu kwalifikacyjnym na specjalizacje lekarskie i lekarsko-dentystyczne przeprowadzane od 1 do 31 października 2015 r. minister zdrowia przyznał 5746 miejsc rezydenckich.

"Przyznanie tak dużej liczby rezydentur w postępowaniu jesiennym pozwoli rozpocząć kształcenie zarówno lekarzom po stażu, jak i tym, którzy dotychczas nie uzyskali specjalizacji I i II stopnia oraz tytułu specjalisty" - podawał optymistycznie w komunikacie resort zdrowia.

To było do przewidzenia?

Mierząc statystyczne, finał rozdania okazał się podobny, o ile nie gorszy od znanego z poprzednich sesji - aż 41% wskazanych miejsc szkoleniowych pozostało niewykorzystanych. Ostatecznie zapełniło się 3395 rezydentur, włączając w tę liczbę także te przyznane w ramach postępowania odwoławczego. Aż 2351 rezydentur to wakaty.

Kiedy we wrześniu 2015 r. Ministerstwo Zdrowia poinformowało o znacząco zwiększonej liczbie rezydentur, zainteresowane środowiska prezentowały mocno zdystansowane prognozy co do ostatecznego efektu tej nowej opcji.

- Pamiętajmy, że o ile zmieniła się liczba rezydentur, o tyle nie zmienił się sposób ich rozdzielania i nie zostały wprowadzone żadne mechanizmy zachęcające młodych lekarzy do wybierania takiej, a nie innej specjalizacji - mówił wówczas dr Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, wypowiadając się dla PAP.

W rozmowie z Rynkiem Zdrowia Grzegorz Napiórkowski, prezes Stowarzyszenia Młody Lekarz, uznał nawet, że przyznanie prawie sześciu tysięcy miejsc rezydenckich w jesiennej sesji kwalifikacyjnej jest działaniem jedynie propagandowym.

Twierdził, że część z tych miejsc nie zostanie wykorzystana, ponieważ nie ma w kraju zapotrzebowania na taką ilość rezydentur. Sądząc z danych, którymi dysponujemy dzisiaj - nie pomylił się.

Jak podkreślał, od wielu lat środowisko postuluje zmiany w systemie rekrutacji na specjalizacje. - Nieporozumieniem jest mówienie, że zwiększając ilość miejsc rezydenckich, zapewniamy wszystkim młodym lekarzom rezydentury.

Zmiana systemu, poprzez bardziej elastyczny wybór specjalizacji w kilku województwach, przyniosłaby więcej korzyści niż opowiadanie, że 6 tysięcy miejsc rezydenckich rozwiąże problem - przekonywał.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH