Wrocławski NFZ widzi więcej dzięki Systemowi Monitorowania Ordynacji Lekarskiej Leków

Działający w województwie dolnośląskim System Monitorowania Ordynacji Lekarskiej Leków (Symoll) może posłużyć za wzór dla innych oddziałów NFZ. Nie tylko rozpoznaje skrajne przypadki nadużyć, ale pozwala też lekarzom zapoznać się on-line ze skutkami finansowymi przepisywanych przez nich leków.
Zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia z września ubiegłego roku, od 1 lipca 2005 r. refundacji podlegają tylko leki i wyroby medyczne przepisywane na receptach numerowanych z kodem kreskowym. Obecnie, w oddziałach Narodowego Funduszu Zdrowia wdrażane jest oprogramowanie, które będzie gromadziło informacje o zrealizowanych receptach. Aplikacje te stworzą Systemy Numerowania Recept Lekarskich.

SPRAWA DLA PROKURATORA

Problemu z uruchomieniem systemu nie ma Dolnośląski oddział NFZ, ponieważ wdrażanie systemu monitorowania recept rozpoczął już w 2002 r., jeszcze jako Regionalna Kasa Chorych. Od tamtej pory na Dolnym Śląsku system zdążył się rozwinąć o dodatkowe funkcje analityczne i przyniósł funduszowi znaczne oszczędności z tytułu wyeliminowania nadużyć przy wypisywaniu recept.
W ciągu dwóch lat Dolnośląski NFZ zaoszczędził dzięki Symollowi około 2 mln zł.
Piotr Rykowski, naczelnik wydziału gospodarki lekami w Funduszu wspomina kilka najbardziej skrajnych przypadków wystawiania recept na leki refundowane.
- Lekarz miał pod swoją opieką 4 tysiące pacjentów. Tylko dla 11 inwalidów wojennych wystawiał recepty wartości 200 tys. zł rocznie.
Inny przypadek - psycholog, który wypisywał leki na 110 tys. zł miesięcznie. W ciągu 2 lat naraził Fundusz na refundację 2 mln zł.
Sprawę skierowaliśmy do organów ścigania - mówi Rykowski. Od początku sierpnia NFZ we Wrocławiu nie tylko sprawdza statystyki przepisywanych pacjentom lekarstw, ale umożliwia lekarzom i szefom placówek wgląd - przez Internet - do rozliczeń refundacyjnych, na jakie opiewają wystawiane recepty. System Symoll jest rozwijany. Wyróżnia się na tle innych, od niedawna działających w kraju, że pozwala aptekom na przesyłanie Internetem materiałów w standardzie wymiany danych XML.

TO DOPIERO POCZĄTEK

Symoll składa się z modułu do składania i realizacji zamówień na druki recept numerowanych i oprogramowania Sybase OpenClient. System wdrożyła i rozwija firma Eurosoft. Roczny koszt utrzymania oprogramowania wynosi 200 tys. zł.
Piotr Rykowski przyznaje, że w pewnym sensie Symoll jest zmodyfikowaną, ubogą wersją e-RUM-u. Aby mógł spełniać wszystkie założenia tego projektu, należałoby spersonalizować pacjentów. Nie jest to jednak możliwe, choćby ze względu na ustawę o ochronie danych osobowych. Na razie można jedynie zbierać dane o inwalidach, których numer PESEL jest zapisany na receptach.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH