Przekształcić trzeba system, a nie tylko szpitale Sesja główna V Forum Rynku Zdrowia

Podczas V, jubileuszowego Forum Rynku Zdrowia frekwencja dopisała jak zwykle: sesje odbywające się 22 i 23 października w warszawskim hotelu Sheraton zgromadziły około 1200 uczestników. Sesję główną, otwartą przez minister zdrowia Ewę Kopacz, zdominowały aktualne wydarzenia.

Szeroko dyskutowane były m.in.: tzw. ustawa koszykowa, zmiany w systemie kształcenia lekarzy, tzw. plan B, brak płatności nadwykonań, skutki wdrożenia rozliczeń szpitali z Funduszem w ramach systemu Jednorodnych Grup Pacjentów, perspektywy rozwoju dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych oraz ułomność polskiego prawa ochrony zdrowia.

Jak wyciekają pieniądze

Minister Ewa Kopacz zwróciła uwagę, że w debacie nad systemem ochrony zdrowia w Polsce wszechobecna jest polityka, a brak ciągłości reform powoduje, że kolejne ekipy rządzące nie przejmują po poprzednikach tego, co dobre, a zaczynają wszystko od początku. Wskazała także przykłady świadczące o potrzebie wprowadzania zmian w systemie.

- Mimo środków na ochronę zdrowia o 8 mld zł większych w 2008 r. i o 2 mld zł większych w 2009 r., poziom satysfakcji pacjenta jest wciąż niski - mówiła minister zdrowia. - A to oznacza, że nie ma sensu sięganie do kieszeni podatnika po kolejne pieniądze. Rzeczywistość pokazuje, że to niczego nie zmieni.

Zdaniem Ewy Kopacz, dziur, przez które środki wyciekają z systemu, jest wiele. Jeśli zadłużony szpital ma nadwykonania na oddziałach ratujących życie, a w reszcie jednostek niedowykonania, dodatkowe pieniądze za nadwykonania idą i do oddziałów pracujących pełną parą, i do tych, które nie wyrabiają kontraktów.

- Problem stanowią także badania kliniczne - dodała minister Kopacz. - Wielu dyrektorów szpitali nie wie nawet, ilu ma badaczy, a pieniądze na ten cel płyną poza ich wiedzą. Badania kliniczne muszą być prowadzone, ale w przejrzysty sposób i na pewno nie kosztem pacjentów czekających miesiącami na wolne łóżka.

Kosztowne decyzje

Profesor Piotr Kuna, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 1 im. Barlickiego w Łodzi, nie ukrywał swojego stanowiska: jak największa część środków z NFZ, przekazywanych szpitalom na leczenie, powinna być wykorzystana zgodnie z przeznaczeniem, tj. na leczenie.

- Tymczasem po wdrożeniu systemu rozliczeń w ramach JGP okazało się, że musieliśmy zatrudnić dodatkowo dwadzieścia osób i kupić system informatyczny, co w sumie kosztowało około 1 mln zł - mówił prof. Kuna. - Jaki jest zatem koszt wdrożenia JGP w skali kraju? Ponadto: dlaczego w ogóle nie mówi się o jakości leczenia? Dlaczego państwo pomaga zadłużonym, źle zarządzanym szpitalom, a nie pomaga dobrym? Może szpitali w Polsce jest zwyczajnie za dużo?

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH