Sektor szpitali u naszego zachodniego sąsiada jest dziś kompozycją spółek o znacznym zróżnicowaniu regionalnym pod względem struktury własności placówek

Pod wieloma względami sytuacja szpitali niemieckich sprzed kilkunastu lat była inna niż polskich dzisiaj, ale jeden problem był niemal tożsamy - do gardła ich właścicieli przystawiono nóż ekonomiczny.
Ratunkiem dla wielu z tych placówek okazała się prywatyzacja, która wyzwoliła szereg korzystnych zmian.

Struktura

Jak wynika z informacji nadesłanych nam przez Bundesministerium für Gesundheit Dienstsitz, w Niemczech w 2007 roku było 2087 szpitali (w 2006 r. - 2166, w 1991 r. - 2411). Dysponowały one 530 tys. łóżek (655,5 tys. w 1991 r.).
Od wczesnych lat 90. ubiegłego wieku trwał proces restrukturyzacji niemieckiego sektora szpitalnego. Najbardziej charakterystyczne było to, że malała liczba szpitali i łóżek szpitalnych, a rosła liczba placówek prywatyzowanych.
Liczba szpitali zmniejszyła się w latach 1991-2007 o 13,4%, a liczba łóżek o 22% (okres 1991-2006). W 2006 roku na jedno łóżko przypadało 6,2 mieszkańca, podczas gdy w 1991 r. 8,3.
Obecnie w niemieckim systemie szpitalnictwa pracuje nieco ponad 1 mln osób (bez placówek rehabilitacyjnych i prewencyjnych), tj. o 8% mniej niż 1991 r., choć zarazem liczba lekarzy wzrosła o 15%. W szpitalach pracuje zatem co czwarta osoba zatrudniona w niemieckiej opiece zdrowotnej, lecz ponad 43% lekarzy.
W ciągu 15 lat wskaźnik średniego wykorzystania łóżka zmalał o 10% - do 74,6% (2006 r.). Głównym powodem tego był silny spadek wskaźnika pobytu w szpitalu, z 14 dni w 1991 roku do 8,6 w 2006 r., do czego motywowały płatników reformy systemu płatności. Istotne jest, że w szpitalach, także prywatnych, przyjmowani są wszyscy ubezpieczeni ustawowo pacjenci, a za pobyt w nich nie trzeba płacić z prywatnej kieszeni.
Niemiecki sektor szpitali jest dziś kompozycją spółek o zróżnicowanej strukturze własności. Obok placówek publicznych, które należą do miast, okręgów regencyjnych, powiatów i krajów związkowych lub państwa federalnego, licznie działają - mające długoletnie tradycje - szpitale typu non profit.
Są one prowadzone przez Kościoły chrześcijańskie, zakony, organizacje społeczne i światopoglądowe (np. klinika antropozoficzna). Od wielu też lat funkcjonowało sporo szpitali prywatnych, ale były to przeważnie małe i o wąskiej specjalności kliniki.
W zasadzie w Niemczech nie było więc monopolu publicznych szpitali.
Z powodu takiej sytuacji, wobec szpitalnictwa nie podejmowano wcześniejszych prób wdrożenia liberalizacji rynku. Wymusiły je powszechne zmiany w polityce społecznej, ograniczone możliwości ekonomiczne budżetów właścicieli oraz tendencje do komercjalizacji opieki zdrowotnej. Najbardziej oczywistym znakiem tych zmian była postępująca prywatyzacja szpitali.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH