Czy małe, niepubliczne ZOZ -y, świadczące wyjazdową pomoc medyczną mogą stać się wsparciem dla powstającego systemu ratownictwa medycznego? Właściciele tych placówek są o tym przekonani i coraz częściej stają do konkursów ofert w NFZ. Jak na razie jednak niepublicznych karetek jeździ w tworzonym systemie niewiele.

Co ciekawe, choć specjaliści w NFZ nie kwestionują kwalifikacji niepublicznych zespołów wyjazdowych, to mówiąc o ich wprowadzaniu do systemu nie są jednak wolni od wątpliwości, głównie natury organizacyjnej. - Niepubliczne zespoły wyjazdowe absolutnie nie są gorsze od tych, jakimi dysponują publiczne stacje. Działalność pogotowia to jednak służba, która ma zapewnić niezależnie od okoliczności sprawne udzielanie pomocy. W przypadku hipotetycznym można się zastanawiać czy prywatny właściciel karetki wartej kilkaset tysięcy złotych zdecyduje się ją posłać do niebezpiecznego pożaru - zaznacza Aleksander Brzęska, kierownik Działu Podstawowej Opieki Zdrowotnej, Pomocy Doraźnej oraz Transportu Sanitarnego w Śląskim Oddziale Wojewódzkim NFZ.
- Dlatego absolutnie nie podejmując próby dyskryminacji tych zakładów uznajemy, że ratownictwo medyczne powinno opierać się na publicznych zakładach opieki zdrowotnej, które są powołane do pełnienia takiej służby.

Wtedy nie zawiedli

Doświadczenia niedawnej tragedii po zawaleniu się hali targowej w Katowicach dowodzą, że ekipy niepublicznych zakładów nie zawodzą. Słysząc o wypadku w radiu i telewizji nie czekały na sygnał z centrali, tylko sami bez wezwania pojechali do Katowic lub zgłosili swoją gotowość. Około jednej trzeciej karetek, jakie pojawiły się na miejscu tragedii, zostało podstawionych przez niepubliczne ZOZ-y.
W oparciu o śląskie doświadczenia wydaje się, że prywatne zespoły wyjazdowe przede wszystkim mogą być uzupełnieniem systemu w miejscowościach, w których czas dojazdu karetki publicznego pogotowia z centralnej stacji jest zbyt długi. Z tego powodu niepubliczne zespoły wyjazdowe dyżurują m.in. w Lędzinach i Kuźni Raciborskiej.

Szybciej do wypadku

- Decydując się na wybór oferty prywatnego podmiotu mieliśmy na uwadze uwarunkowania drogowe. W linii prostej ze stacji pogotowia w Raciborzu jest tam kilka- kilka- naście kilometrów, ale droga biegnie wzdłuż kanału Odry. Niewielka liczba przepraw promowych powodowała utrudnienia w dojazdach.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH