Programy czy tylko polityczne zagrywki?

Likwidację składek na ZUS i NFZ (w obecnej formie) zapowiedziała na konwencji wyborczej PO premier Ewa Kopacz. Z kolei kandydatka PiS do objęcia stanowiska premiera Beata Szydło przedstawiła ideę bezpłatnych leków dla seniorów po 75. roku życia. Dziennikarze Rynku Zdrowia zapytali ekspertów, co sądzą o tych pomysłach?

Jak wyjaśniał na konferencji prasowej minister finansów Mateusz Szczurek, składki na ZUS, NFZ i podatki zastąpi podatek od dochodów osobistych, w którym zawarte będą składki na ubezpieczenia zdrowotne, emerytalne, wypadkowe. Zmiana, która ma zmniejszyć obciążenia podatkowe dla mniej zarabiających i ograniczyć obciążenia administracyjne, weszłaby jednak w życie nie wcześniej niż w 2017 r.

Z jaką oceną spotkały się propozycje Platformy?

Marek Balicki, były minister zdrowia, wskazuje, że zapowiedzi te można zrealizować, jednak - w jego opinii - takie rozwiązanie jest bardzo niebezpieczne dla systemu ochrony zdrowia. - Dlatego myślę, że to typowa zagrywka w związku ze zbliżającymi się wyborami - mówi nam Balicki.

Kto za to zapłaci?

- Patrząc od strony społecznej, wszyscy obywatele (tak rozumiem to, co zapowiedziano) zyskaliby dostęp do bezpłatnej ochrony zdrowia. Jednak z punktu widzenia systemu wydaje się, że jest to rozwiązanie niekorzystne, ponieważ nie jest jasne, w jaki sposób miałyby się znaleźć w budżecie środki potrzebne na pokrycie nowych, większych potrzeb - tłumaczy i dodaje, że chciałby wiedzieć, jak sfinansowane zostaną świadczenia dla osób, które nie płacą obecnie podatków.

Adam Kozierkiewicz, ekspert ochrony zdrowia, na propozycję PO patrzy z większym entuzjazmem, choć nie ukrywa, że w pierwszej chwili był zdziwiony planami Platformy. Dopiero po wsłuchaniu się w wyjaśnienia dotyczące realizacji tej reformy finansowej zyskał wiarę, że to może zadziałać. - Powiem więcej, to się może opłacić - komentuje ekspert.

- W zgłoszonym planie nie ma mowy o likwidacji składek zdrowotnych i składek na ubezpieczenie emerytalne. Mówimy natomiast o konsolidacji tych danin publicznych, które obecnie nie są gromadzone w trybie podatkowym. To nie oznacza, że tych obciążeń nie będzie. Będą, tylko inaczej wyliczane. Znajdą się one w naszym podatku dochodowym. Sugeruje się, że wyżej wynagradzani będą dotkliwiej obciążani, a osoby zarabiające mniej poniosą z tego tytułu mniejsze koszty. Dlatego dla osób o niższych dochodach ta oferta może być atrakcyjna - mówi Adam Kozierkiewicz.

Ocenia, że konsolidacja tzw. danin publicznych to dobry pomysł; dla obywateli oznacza mniej biurokracji (system obciążeń państwowych jest obecnie bardzo skomplikowany), a w dalszej konsekwencji może też przynieść znaczące oszczędności administracyjne.

IX EUROPEJSKI KONGRES GOSPODARCZY

10-12 maja 2017 • Katowice • Międzynarodowe Centrum Kongresowe i Spodek

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH