- Pełna i szybka dostępność do badań elektrokardiograficznych, enzymatycznych oraz oczywiście leków i procedur kardiologii inwazyjnej jest ważną częścią algorytmu prawidłowego postępowania z chorym w ostrym stanie wieńcowym - mówi prof. Juliusz Jakubaszko, kierownik Katedry Medycyny Ratunkowej Akademii Medycznej we Wrocławiu, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Ratunkowej.

- W zorganizowanym systemie medycyny ratunkowej pacjent znajdujący się w takim stanie ma duże szanse na przeżycie.
Teletransmisja danych z ambulansu polega nie tylko na przesłaniu elektrokardiogramu pacjenta, ale również jego innych parametrów fizjologicznych: ciśnienia, saturacji krwi tętniczej. To daje szybszy i lepszy obraz stanu klinicznego pacjenta i pozwala na zmobilizowanie zespołu, który jak najlepiej przygotuje się na jego przyjęcie w warunkach szpitalnych.
- Szybkie oznaczanie troponin w coraz szerszym stopniu wchodzi do praktyki szpitalnej.
Urządzenia analityczne, pozwalające na takie oznaczanie, mają w tej chwili wielkość dłoni - dodaje prof. Juliusz Jakubaszko.
- Chcielibyśmy, aby w Polsce urządzenia do pomiaru troponin stały się standardem wyposażenia w oddziałach ratunkowych.
Tym bardziej że te badania tanieją i ich przeprowadzenie nie wiąże się z tak dużymi wydatkami, jak jeszcze kilka lat temu. Jedno badanie troponin przy wykorzystaniu podręcznych urządzeń zminiaturyzowanych kosztuje około 30 zł.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH