Prestiż w górę

Lekarze oceniają pielęgniarki i położne lepiej niż one siebie...

Multimedia

Nawet zacni profesorowie zwykli mawiać, że pielęgniarki i położne to sól systemu ochrony zdrowia - bez nich nie może funkcjonować żaden szpital i POZ. Są po prostu nie do zastąpienia. Podobne zdanie ma także statystyczny Kowalski, bo podczas przeprowadzonego przez Centrum Badania Opinii Społecznej sondażu ankietowego (styczeń 2009 r.) stawiał pielęgniarki i położne na czwartym miejscu wśród zawodów, które cieszą się największym poważaniem - zaraz za profesorem uniwersytetu, strażakiem i górnikiem.

W przytoczonym badaniu duży szacunek dla pielęgniarek i położnych deklarowało aż 77% respondentów. To bardzo ciekawe i optymistyczne dane, zważywszy, że jeszcze 10 lat wcześniej w ten sam sposób o tej grupie zawodowej wyrażało się 55% ankietowanych.

A co o swojej pozycji zawodowej i społecznej sądzą same pielęgniarki i położne?

A tu zaskoczenie

Są wobec siebie dużo bardziej surowe w ocenach niż pacjenci, a nawet i lekarze (!). O opinię na ten temat poprosiło je Centrum Kształcenia Podyplomowego Pielęgniarek i Położnych (CKPPiP)*.

Ponad połowa pań jako średnią oceniała pozycję swojego zawodu zarówno w środowisku społecznym, jak i wśród innych zawodów medycznych. Jedynie co piąta uznała, że ta pozycja jest wysoka.

Tylko zdaniem 39% pytanych ich praca zyskała wyższy status wśród zawodów medycznych w ciągu ostatnich 10 lat, a 35% badanych dostrzegło w ostatniej dekadzie rosnącą pozycję wykonywanego zawodu w środowisku społecznym.

- Byłam nieco zaskoczona wynikami tego badania ankietowego - mówi nam socjolog, dr Barbara Kot-Doniec, dyrektor CKPPiP. - Sądziłam, iż panie będą się wyżej oceniać. To świadczy o tym, że same nie doceniają swojej wartości, pomimo podwyższanych kwalifikacji i wiedzy, a także nowych możliwości, jakie daje im ustawowo zagwarantowana samodzielność w wykonywaniu zawodu.

Faktycznie, z roku na rok, poprawia się wykształcenie pielęgniarek i położnych. Za kilka już lat w systemie ochrony zdrowia będą pracować wyłącznie absolwenci studiów wyższych - z tytułem licencjata lub magistra. Wyższe wykształcenie, jakim mogą się szczycić, sprawia, że jesteśmy świadkami tworzenia nowego zwyczaju: wiele pielęgniarek nie ukrywa, że woli, by - właśnie przez szacunek dla zawodu - pacjenci nie zwracali się do nich "siostro".
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH