Precyzja mile widziana

Rozmowa z Markiem Wójcikiem, zastępcą sekretarza generalnego Związku Powiatów Polskich, ekspertem ds. zdrowia ZPP

Rynek Zdrowia: - Ustawa o działalności leczniczej budzi obawy samorządów, szczególnie wojewódzkich, wynikające m.in. ze skali zobowiązań, które mają przejąć w procesie przekształcania SPZOZ-ów. Czy te obawy są uzasadnione?

Marek Wójcik:
- Nie należy tej ustawy traktować w kategoriach strachu.

Jednostki samorządu terytorialnego są elementami władzy publicznej, zatem prawo nie może być dla nas źródłem obaw. Ta ustawa jest natomiast wyzwaniem i cieszy nas, iż rząd je podejmuje. Z jednej strony nowe regulacje pozwolą na rozwiązanie pewnych problemów, które narastały od wielu lat - m.in. dotyczących struktury świadczeniodawców - i to jest pozytyw.

Samorządy otrzymają bowiem nowe instrumenty w zakresie nadzoru i kontroli nad placówkami oraz przekształceń ich formy organizacyjno-prawnej.

Nie brakuje jednak w tej ustawie wielu rozwiązań kontrowersyjnych.

Na pewno można się było spodziewać większego finansowego wsparcia procesu przekształceń. Będziemy też oczekiwać kolejnych regulacji oraz doprecyzowania niektórych rozwiązań, które obecnie nie są do końca jasne. Myślę, że wiele razy będziemy jeszcze dyskutować o tej ustawie nie tyle z powodów merytorycznych, ale czysto legislacyjnych i prawnych.

- Czy to poprawianie będzie możliwe w drodze wydania rozporządzeń doustawy?

- Nie. Problem dotyczy zapisów, które są nieprecyzyjne, ale nie dają delegacji do rozporządzeń.

- Na przykład?

- Kwestia definicji statusu przedsiębiorcy i podmiotu prowadzącego działalność gospodarczą - tu panuje naprawdę spory terminologiczny galimatias, który może się stać powodem wielu spraw sądowych. Ustawa nie jest bowiem legislacyjnie dopieszczona i stanowi zbiór różnych propozycji nie do końca ze sobą spójnych.

Natomiast z punktu widzenia samorządów powiatowych - zawsze nasz opór wywołują regulacje wkraczające w autonomię - używając już nowej terminologii - "podmiotów prowadzących działalność leczniczą". Do głównych przyczyn perturbacji w naszym systemie ochrony zdrowia zaliczam bowiem ingerencję z poziomu centralnego szczebla w pewne obszary zarządzania placówkami, jak kształtowanie wynagrodzeń czy określanie czasu pracy.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH