Prawo wciąż niedoskonałe

Zakażenia szpitalne to problem nie tylko polski, jednak - jak alarmują specjaliści - nie radzimy sobie z nim szczególnie dobrze. Brakuje nam lekarzy mikrobiologów, rzadko wykonuje się też pacjentom badania mikrobiologiczne. Jak wynika z kontroli przeprowadzonej przez Główny Inspektorat Sanitarny, w polskich szpitalach średnio pobiera się ok. 18 posiewów na łóżko rocznie, czyli 3-krotnie mniej w porównaniu z innymi krajami Unii Europejskiej.

Prof. Jacek Juszczyk, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Zakaźnych Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, stwierdził podczas VI Forum Rynku Zdrowia (sesja "Zakażenia szpitalne"), że w wynikach kontroli zabrakło kluczowej informacji, czyli tego, ile zarejestrowano w kontrolowanym okresie zakażeń szpitalnych. Przypomniał, że najlepiej o tym, do ilu zakażeń szpitalnych dochodzi, świadczy ilość zużytych przez placówkę antybiotyków, a w Polsce szpitale zużywają ich bardzo dużo.

Brakuje procedur

Prof. Juszczyk wyjaśniał, że w Polsce brakuje też odpowiednich procedur postępowania w przypadku przenoszenia pacjenta ze szpitala o niższej do lecznicy o wyższej referencyjności.

Według profesora, taki pacjent powinien być sprawdzony pod kątem tego, czy nie jest zakażony wieloopornymi szczepami bakterii. Jeżeli jest, to należy takiego pacjenta izolować.

Zdaniem doktora Alfreda Sameta z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, Ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi z 2008 r. jedynie uporządkowała sprawy administracyjne, jednak nie spełniła pokładanych w niej przez mikrobiologów nadziei. - Świadczy o tym sytuacja na salach sądowych. Tylko kilka procent spraw dotyczących zakażeń szpitalnych przegrywają pacjenci - wyjaśniał.

Dr Samet stwierdził, że mimo iż jest obowiązek raportowania o zakażeniach, to w Polsce nie publikuje się choćby rocznych zbiorczych raportów - alertów o patogenach: - Jeżeli nie wiemy, jak wygląda sytuacja, to trudno nam dyskutować o tym, jak ją poprawić. Nie ma statystyk dotyczących zgonów spowodowanych zakażeniami szpitalnymi.

Za dużo antybiotyków

Prof. Grażyna Młynarczyk, kierownik Katedry i Zakładu Mikrobiologii Lekarskiej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, zauważyła, że jeżeli chodzi o lekooporność bakterii, to mamy w Polsce coraz gorszą sytuację. Powodem jest nadużywanie antybiotyków.

Natomiast, jak uważa prof. Młynarczyk, zjawisko to jest, być może, spowodowane faktem, że antybiotyki są dość bezpieczne dla pacjenta. Lekarz może bardziej zaszkodzić choremu nie podając antybiotyku, niż przepisując go niepotrzebnie.

- Mechanizmów oporności jest bardzo wiele. Teraz najgroźniejsze wydają się beta-laktamazy. Antybiotyki beta-laktamowe należą do najbardziej bezpiecznych, dlatego są często stosowane.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH