W Poradni Terapii Uzależnień przy chorzowskim Szpitalu Specjalistycznym narkomani wypijają dziennie około dwunastu litrów metadonu

Poradnia Terapii Uzależnień od Substancji Psychoaktywnych i Współuzależnień przy chorzowskim Szpitalu Specjalistycznym jest jedną z jedenastu w Polsce (nie licząc więziennych) placówek prowadzących program metadonowy. Kieruje nią Edward Bożek. To do niego i 10-osobowego personelu codziennie powinno przychodzić 118 narkomanów.
Przychodzą, by wypić ok. 100 gram syropu z metadonem. Lepiej dla nich jest zażywać pod kontrolą syntetyczną heroinę niż ćpać prawdziwą, gdzieś na ulicy albo w melinie. Lepsze to niż narkotyzowanie się, które bardzo często kończy się śmiercią.

W ciasnym korytarzu

ceglanego domku stojącego w przyszpitalnym parku, tłumnie. Po twarzach jednych widać, że to narkomani. Z innych nie sposób tego wyczytać. Maria nie ma jeszcze trzydziestki, a wygląda, jakby miała dziesięć lat więcej.
- Pół roku jestem na kuracji. Chcę skończyć z heroiną - przyznaje czekając na swoją dawkę syropu. - Pół roku biorę tylko metadon. Może uda się kiedyś nic nie brać? Edward Bożek w żołnierskich słowach wyjaśnia, co jest celem tego programu.
- Nie prowadzi on do tego, że pacjenta wyprowadza się z nałogu. Zasadniczym celem jest poprawa funkcjonowania uzależnionego od opiatów w jego życiu codziennym. Poddając się kuracji metadonowej, nie bierze heroiny. Ma zaspokojony głód narkotyczny, ale bez ubocznych konsekwencji.
Metadon bierze raz dziennie, a heroinę musiałby brać - nie wiadomo skąd, jaką i od kogo - trzy razy.
Prawda brzmi brutalnie. Zatem jeśli ktoś stwierdzi, że nie chce nie tylko heroiny, ale i metadonu, to jest się z czego cieszyć, choć zdarza się to rzadko. Wówczas zmniejsza się dawki, aż przyjdzie ten dzień, w którym nie dostaje się syropu.
- Od dziesięciu lat prowadzimy program metadonowy. Historycznie rzecz biorąc, to chcieliśmy go wprowadzić już w 1998 r., bo mieliśmy na ten cel grant z USA. Wtedy jednak prawo nie pozwalało na wprowadzenie substytucji narkotyków do terapii - tłumaczy Bożek.

Poradnia szacuje,

że w ciągu dekady przez terapię przeszło 400 narkomanów. Teraz w programie jest ich 118.
- Trzy czwarte pacjentów ma HIV, a połowa z nich AIDS. Nikt z tych, którzy poddani byli programowi, nie umarł z przyczyn wywołanych bezpośrednio przyjmowaniem heroiny. To może oznaczać, że terapia substytucyjna spełniła swoje zadania. Jak długo można być na metadonie? W USA są osoby, które używają tej substytucji od 40 lat, co nie znaczy, że zamierzamy tak długo prowadzić nasz program.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH