Senat Śląskiego Uniwersytetu Medycznego uznał, że czas prof. Ariadny Gierek-Łapińskiej już się skończył

Telefoniczna rozmowa z sekretariatem Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 5 Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach: - Dzień dobry, Andrzej Bęben z miesięcznika Rynek Zdrowia. Czy mogę rozmawiać z panią profesor Gierek-Łapińską? Sekretarka: - Pani profesor wyjechała. Nie udzielamy żadnych wywiadów.
- Dzwoniłem na komórkę pani profesor, ale wychodzi na to, że numer już jest nieaktualny - tłumaczę.
- Tak, pani profesor zmieniła numer. Nie udzielamy żadnych wywiadów. Dziękuję. Do widzenia - sekretarka odkłada słuchawkę.
Dzwonię do domu słynnej okulistki. Odbiera mężczyzna. Nie jest to mąż profesor Łapińskiej. Nie przedstawia się. Informuje, że pani profesor jest w pracy. Radzi tam dzwonić. Tłumaczę, że już to uczyniłem. Ze skutkiem wiadomym.
Telefonuję do Tadeusza Łapińskiego. Nie odbiera. Za kilka minut oddzwania...
- Wie pan, dziennikarze uczynili małżonce tyle krzywdy! Może nie pan, ale inni tak, więc małżonka nie udziela żadnych wywiadów. Może pan pisać, co pan chce. Dziękuję, życzę miłej pracy. Do widzenia.

Pasek na oczach

W ubiegłym roku policja dwukrotnie pojawiła się w katowickiej klinice poinformowana o tym, że jej dyrektorka przebywa w szpitalu, będąc pod wpływem alkoholu.
Prokuratorzy nie dopatrzyli się w tych zachowaniach znamion przestępstwa i umorzyli postępowania wobec prof. Ariadny Gierek-Łapińskiej.
Z początkiem roku stało się to, co mogło stać się znacznie wcześniej: samorząd lekarski zawiesił sławę okulistki w prawach do wykonywania zawodu lekarza.
- Członkowie Okręgowej Rady Lekarskiej podkreślali jej zasługi dla medycyny polskiej, dla społeczeństwa śląskiego i dla rozwoju medycyny w całej Europie. Jest to postać dla nas wielka, nasz nauczyciel akademicki, którego wszyscy w sercu nosimy. Jednak w chwili obecnej, ze względu na stan zdrowia, chwilowo, na okres leczenia, prawo wykonywania zawodu zostało zawieszone - oświadczył dziennikarzom dr Maciej Hamankiewicz, przewodniczący Okręgowej Rady Lekarskiej w Katowicach.
Prof. Łapińska przez co najmniej pół roku nie może leczyć i wykonywać wszelkich innych czynności, o których stanowi Ustawa o zawodzie lekarza. Ten stan może potrwać nawet do dwóch lat. Wszystko zależy od tego, czy podda się leczeniu odwykowemu. Nieoficjalnie wiadomo, że adwokat zawieszonej orientował się w kilku specjalistycznych placówkach, czy można poddać się terapii bez konieczności spędzenia kilku tygodni na tzw. odwyku.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH