Potężna siła stereotypu

Trudno sobie wyobrazić szpital bez sali operacyjnej. A może jednak należałoby się pogodzić z takimi sytuacjami?

Czy i kiedy będzie można dostosować bloki operacyjne do wymagań unijnych? Dlaczego - nie mniej surowe od tych-że - rozporządzenie ministra zdrowia i opieki społecznej z 1992 r. było częstokroć modyfikowane? Jakie byłyby bloki operacyjne, gdyby trzeba było je modernizować wyłącznie własnymi siłami (czytaj: bez unijnego wsparcia)?
Do 1989 r. sprawa była jasna. Przepisy warunkujące ich działanie - w ogólności i w szczegółach - były między innymi po to, by je... omijać lub interpretować. Po osiemdziesiątym dziewiątym system ochrony zdrowia, wciąż zwany "służbą", zaczął nadrabiać zaległości.
- We wrześniu 1992 r. ówczesny minister zdrowia i opieki społecznej wydaje rozporządzenie "w sprawie wymagań, jakim powinny odpowiadać pod względem fachowym i sanitarnym pomieszczenia i urządzenia zakładu opieki zdrowotnej". Wtedy okazało się, jaką jakość prezentują istniejące bloki operacyjne i jaką mieć powinny - podkreśla Witold Ponikło, inżynier kliniczny Zakładu Informacji Naukowej Instytutu Zdrowia Publicznego oraz zastępca dyrektora ds. infrastruktury i techniki medycznej Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. L. Rydygiera w Krakowie.
Właśnie: "powinny"... To znaczy mogą czy muszą? Dyrektor Ponikło przyznaje, że takie sformułowania w akcie prawnym dają możliwość do interpretacji.
Samo życie
Z drugiej strony rzeczywistość wymusza łagodzenie zbyt ostro postawionych wymagań. Z grubsza rzecz biorąc, wspomniane rozporządzenie precyzuje warunki techniczne, jakie powinny spełniać sale operacyjne. Przykład: "pomieszczenia sal operacyjnych i pooperacyjnych oraz bezpośrednie otoczenie sal operacyjnych powinno być klimatyzowane".
- Dla mnie pojęcie "powinno" ma charakter obligatoryjności. Widocznie jednak nie jest to powszechna interpretacja, skoro minister zdrowia już nie raz łagodził radykalizm tego rozporządzenia - zauważa dyrektor Ponikło. - Dlaczego? Z prostej przyczyny: zbyt wiele sal czy bloków operacyjnych trzeba byłoby za-mknąć. Pierwotnie rozporządzenie, na przykład, stanowiło, że blok operacyjny ma być wyposażony w windy - tzw. czystą i brudną. Kolejne rozporządzenie zmieniające dopuściło transport materiałów brudnych w odpowiednich pojemnikach...
Zmiany w regulacji, czyli "umożliwienie zakładom opieki zdrowotnej realizacji programów dostosowania pomieszczeń i urządzeń do wymagań w dłuższym okresie" wymusiło samo życie. Trudno sobie wyobrazić szpital bez sali operacyjnej. A może jednak należałoby się pogodzić z takimi sytuacjami?

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH