O obecnym stanie i przyszłości systemu opieki zdrowotnej w Polsce rozmawiali pierwszego dnia IV Europejskiego Kongresu Gospodarczego (Katowice, 14-16 maja 2012 r.) parlamentarzyści, przedstawiciele Narodowego Funduszu Zdrowia, samorządów, organizacji działających w ochronie zdrowia oraz dyrektorzy szpitali.

Wiele wypowiedzi podczas "Ogólnopolskiego spotkania menedżerów ochrony zdrowia" (14 maja br.) nawiązywało do jakości stanowionego w naszym kraju prawa dotyczącego ochrony zdrowia, w tym przepisów w zakresie refundacji leków.

Wokół recept

Dr Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, zaznaczył, że wciąż aktualna jest rekomendacja Nadzwyczajnego Zjazdu Lekarzy z marca br. Zjazd rekomendował lekarzom prowadzącym prywatne praktyki, by nie zawierali z NFZ od 1 lipca 2012 r. nowych umów na wypisywanie recept na leki refundowane, jeżeli będą w nich utrzymane zapisy o karach umownych za wypisanie recepty nieuzasadnionej udokumentowanymi względami medycznymi lub niezgodnej z uprawnieniami pacjenta.

- Tak naprawdę nikt nie potrafi zdefiniować, czym są owe udokumentowane względy medyczne. Lekarze nie mają też technicznych możliwości sprawdzenia, czy pacjent jest ubezpieczony. Tymczasem w kwietniu tego roku prezes NFZ przedstawił wzór umowy, która, niestety - wbrew wcześniejszym ustaleniom - zawiera możliwość karania lekarzy aż w 11 przypadkach, m.in. za wypisanie recepty osobie nieubezpieczonej lub niezgodnie z charakterystyką produktu leczniczego - ubolewa Maciej Hamankiewicz.

Przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy Krzysztof Bukiel przypomniał, że OZZL zaproponował własny wzór recepty, który - jak to ujął - pozwala na spełnienie oczekiwań MZ i NFZ w taki sposób, by nie uderzały one ani w lekarzy, ani w pacjentów.

- Proponujemy, dopóki nie ma rejestru usług medycznych i elektronicznej recepty, żeby pacjent swoim podpisem na recepcie poświadczał, że jest ubezpieczony - mówił Bukiel, dodając, że takie rozwiązanie stanowiłoby także pewne tymczasowe zabezpieczenie przed wypisywaniem leków w niejasnych okolicznościach, bez wiedzy pacjenta i handlowaniem nimi, o co środowisko bywa oskarżane.

Wzór recepty proponowany przez OZZL daje możliwość wypisywania na niej międzynarodowej nazwy leku, co miałoby też przeciwdziałać korupcji. - Można skorumpować lekarza, jeśli ma on wypisać na recepcie, jak chce Ministerstwo Zdrowia, nazwę konkretnego preparatu handlowego, a nie nazwę międzynarodową leku -mówił Bukiel.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH