Pora na porządkowanie systemu

O możliwościach i kierunkach rozwoju polskiej kardiologii rozmawiali uczestnicy jednej z sesji panelowych podczas IX Forum Rynku Zdrowia (Warszawa, 22-23 października 2012 r.). Istotnymi wątkami dyskusji były dostępność nowych technologii, problem opieki poszpitalnej oraz kwestia prewencji w migotaniu przedsionków

To, co jest innowacją w odbiorze społecznym i w mediach, bardzo często tą innowacją w medycynie, już nie jest - mówił wiceminister zdrowia dr Krzysztof Chlebus podczas sesji "Kardiologia - wyzwania i możliwości". - Wystarczy spojrzeć na finansowane z budżetu Ministerstwa Zdrowia procedury związane z wysoką specjalistyką. Mamy wśród nich zarówno technologie tradycyjne, będące już standardem, jak i technologie, które rzeczywiście są nowatorskie, jak np. MitraClip.

Brakuje mechanizmów "wypychania"

Krzysztof Chlebus zwrócił także uwagę na fakt, że w systemie brakuje sprawnego mechanizmu "wypychania" starszych technologii: - Z jednej strony część z funkcjonujących rozwiązań jest już powszechnym chlebem kardiochirurgów i powinna wejść do normalnego sposobu refundowania, z drugiej jednak strony nie mamy mechanizmu powtórnego dokonywania ocen. Taki mechanizm potwierdzałby zasadność wydatkowania środków, niezależnie czy z funduszu płatnika publicznego, czy resortu zdrowia.

Wiceminister zdrowia zaznaczył, że wszyscy mają odczucie, iż tempo wdrażania nowych technologii jest nieadekwatne do zmian, jakie zachodzą. - Warto jednak podkreślać, że w stosunku do środków, którymi dysponujemy, mamy się czym pochwalić. Na przykład przezcewnikowa nieoperacyjna naprawa zastawki mitralnej (MitraClip) u chorych wysokiego ryzyka, jako świadczenie gwarantowane, to jest to, co w ostatnim roku udało się zarekomendować AOTM i wdrożyć w symbolicznym wymiarze. Traktujemy to jednak jako bardzo istotny wstęp do tego, by ta technologia zaistniała - mówił Krzysztof Chlebus.

Prof. Grzegorz Opolski, krajowy konsultant w dziedzinie kardiologii, zaznaczył, że choroby układu sercowo-naczyniowego nadal pozostają najczęstszą przyczyną zgonów. - Cały czas podkreślamy wagę tego problemu, licząc na przychylność decydentów - wyjaśnił prof. Opolski.

Dodał też, że obecnie kardiolodzy dysponują bardzo wiarygodnymi raportami, z których wynika, że choroby sercowo-naczyniowe w odniesieniu do mężczyzn odpowiadają za 41% zgonów, a u pań aż za 52%. Obecnie w Polsce co trzecia dorosła osoba cierpi z powodu nadciśnienia tętniczego, powyżej 60% ma hipercholesterolemię, co czwarta osoba pali, ok. 1,6 mln. osób choruje na cukrzycę, a aktywność fizyczną przejawia tylko ok. 20% populacji.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH