W Polsce brakuje standardu szkolenia medycznych menedżerów. Dyrektorska posada wciąż bywa politycznym łupem.

Nie ma systemu certyfikacji dla menedżerów w służbie zdrowia, egzaminów i kryteriów ich wyboru.
Ale też nie ma popytu na nich, nie ma więc "prawdziwego" rynku dyrektorów. Z tej amatorszczyzny - jak mówi jeden z naszych rozmówców - powstają nie tylko długi szpitali, ale wywodzi się także opór środowiska przed racjonalizacją systemu służby zdrowia.
Naszczęście są przykłady dobrze zarządzanych szpitali i "cudownego" wychodzenia ich z długów. Cud ten sprawia przeważnie fachowiec, który wykonuje organiczną robotę menedżera. Niemal jak z podręczników prakseologii. Bo "menedżer to nie tylko sprawa charakteru, ale i szkolenia" - jak mówi prof. Ryszard Borowiecki, rektor Akademii Ekonomicznej w Krakowie, prezes Towarzystwa Naukowego Organizacji i Kierownictwa (patrz wywiad na str. 11).

NIE MA SYSTEMU

W Niemczech dyrektorem szpitala nie może zostać osoba, która nie ma specjalistycznego dyplomu i doświadczenia w zarządzaniu.
Tamtejsi świadczeniodawcy wychodzą z założenia, że operuje ona zbyt dużymi pieniędzmi, aby powierzyć to stanowisko dyletantowi.
We Francji kandydat na dyrektora szpitala musi zdać egzamin państwowy. Egzaminy są trzystopniowe, a każdy pomyślnie zdany - niemal jest równoznaczny z awansem do większej placówki lub w większym mieście. Zdający dostaje nominację z rąk ministra zdrowia, żeby nie było wątpliwości, komu podlega.
- W Polsce praktycznie nie ma formalnego wymogu, aby zarządzający placówką służby zdrowia miał przygotowanie menedżerskie oraz stosowne doświadczenie - mówi prof. Jacek Ruszkowski, dyrektor Centrum Zarządzania Służbą Zdrowia w Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona Koźmińskiego.
To zupełnie inna sytuacja niż w przedsiębiorstwach przemysłowych, budowlanych, czy bankach. Wszędzie tam na tych stanowiskach stawia się osobę z wykształceniem ekonomicznym lub prawnym.
- Zarządzanie w służbie zdrowia jest przecież takie samo, jak w innych sektorach, z tą tylko różnicą, że są inne aplikacje i gospodaruje się środkami publicznymi - stwierdza prof. Ruszkowski.

ZNOWU TA POLITYKA...

Dlaczego w służbie zdrowia jest inaczej? Ponieważ dyrektorami są m.in. osoby z wykształceniem medycznym, dla których objęcie tego stanowiska było jedynym sposobem awansu. Ale także z innego powodu.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH