Pomostowy boom

W Europie mówi się o fenomenie polskiego systemu kształcenia pielęgniarek. Na pewno jest ambitny, ale nie rozwiąże wszystkich problemów.

Multimedia

Z danych Centralnego Rejestru Pielęgniarek i Położnych wynika, że średnia wieku osób wykonujących te zawody w Polsce wynosi ok. 43 lata (stan w styczniu 2007 r.). W ocenie Ministerstwa Zdrowia, coraz bardziej pilne staje się wypełnienie luki, która powstaje wskutek przechodzenia pielęgniarek na emeryturę. Osiągnięciu tego celu służyć ma m.in. stworzenie systemu motywującego absolwentów średnich szkół, aby po maturze wybierali właśnie kierunek pielęgniarski, a później pozostawali w tym zawodzie.

Nie tylko w Polsce, ale i całej Europie brakuje pielęgniarek. Wiąże się to m.in. z czynnikami demograficznymi, ale nie tylko: – W naszym kraju te problemy determinowane są w ostatnich latach zasadniczą zmianą systemu kształcenia, która nastąpiła w 2004 r. wskutek wejścia odpowiedniej dyrektywy unijnej. Przystąpienie Polski do UE oznaczało zatem m.in. ostateczne zerwanie z „historycznym”, czyli obowiązującym w Polsce w ciągu kilkudziesięciu ostatnich lat kształceniem pielęgniarek i położnych – mówi Rynkowi Zdrowia Beata Cholewka, dyrektor departamentu pielęgniarek i położnych w Ministerstwie Zdrowia.

I przyznaje, że dostosowanie do zasad unijnych (m.in. liczby godzin kształcenia zawodowego) naszej edukacji pielęgniarek przeprowadziliśmy w bardzo ambitny sposób, plasując ją na poziomie kształcenia wyższego. Spowodowało to konieczność utworzenia bazy dydaktycznej praktycznie od nowa. Podstawą stał się tytuł zawodowy licencjata pielęgniarstwa/położnictwa (wcześniej było szkolnictwo średnie), kolejny to tytuł magistra.

Exodusu nie było
Oczywiście musiał w tej sytuacji ruszyć i ruszył cały system kształcenia pomostowego, pozwalający pielęgniarkom uzupełnić i dostosować kwalifikacje do nowych wymogów.
Dodajmy, że nie we wszystkich krajach wprowadzono tak ambitny system: – Na przykład w Niemczech kształcenie pielęgniarek nadal odbywa się w szkołach przyszpitalnych i część pielęgniarek w tym kraju nie ma matur. Gdyby przyjechały do Polski w celu uzupełnienia kwalifikacji, nie mogłyby podjąć studiów pomostowych... Mieliśmy zresztą pojedyncze przypadki Polek o podwójnym obywatelstwie, mieszkających w Niemczech, które właśnie z powodu braku matury nie mogły uzupełnić u nas swojego wykształcenia.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH