Pomagają szpitalowi w Tanzanii

Nie chcieli czekać na ukończenie studiów medycznych, aby nieść pomoc pacjentom. Dlatego w 2015 r. utworzyli Fundację SASA, wspierającą placówki medyczne w krajach rozwijających się. Właśnie przygotowują się do kolejnej wyprawy. Jej celem będzie szpital Św. Józefa w Moshi w Tanzanii.

Wyruszy tam ośmioro wolontariuszy Fundacji SASA - studentów polskich uczelni medycznych. Rozpoczęli już zbiórkę pieniędzy na wyjazd oraz podstawowy sprzęt medyczny dla szpitala Św. Józefa. Wyślą tam między innymi bandaże, strzykawki, jednorazowe igły i rękawiczki.

Na pytanie, czy nie taniej takie wyroby kupić na miejscu, odpowiada Olga Korycińska, prezes Fundacji SASA.

- Z tanzańskim szpitalem Św. Józefa współpracujemy od ponad dwóch lat. Kilkukrotnie w ciągu roku dochodzi do sytuacji, gdy w magazynach w tym regionie nie ma wystarczającej ilości sprzętu i szpital stoi przed ciężkim zadaniem "wydzielania" np. rękawiczek czy nici chirurgicznych - tłumaczy Olga Korycińska.

- Poza tym dostępny tam sprzęt jest dużo niższej jakości, co wpływa na czas rekonwalescencji pacjentów, liczbę zakażeń - dodaje.

Zwraca uwagę, że w miarę swoich możliwości szpital Św. Józefa udziela bezpłatnej pomocy pacjentom w bardzo trudnej sytuacji materialnej. - Chcemy, aby sprzęt, który zawieziemy, zapewnił ciągłość funkcjonowania szpitala i przyczynił się do poprawy jakości leczenia - podkreśla Olga Korycińska.

Wolontariuszka, Agata Korzeniewska zauważa, że na miejscu często brakuje najbardziej podstawowych rzeczy: - Trudno to sobie wyobrazić, ale ciężarna kobieta, chcąca urodzić w szpitalu w Moshi, musi przyjść ze swoim zestawem sterylnych rękawiczek - stwierdza nasza rozmówczyni.

Wolontariusze planują zabrać ze sobą również aparat USG. Fundacja SASA pozostaje w stałym kontakcie mailowym z personelem tanzańskiego szpitala, dzięki czemu studenci dokładnie wiedzą, co w danym momencie jest najbardziej potrzebne i pomoże w prawidłowym funkcjonowaniu placówki.

- W szpitalu w Moshi chcemy pomóc tamtejszym lekarzom w zapewnieniu godnej opieki zdrowotnej pacjentom. Poznamy też bliżej miejscowe problemy opieki zdrowotnej - mówi Zosia Awiżeń, jedna z wolontariuszek SASA. Jej kolega Michał Kocemba dodaje, że chcą przebywać w Tanzanii co najmniej 4 tygodnie: - Krótszy okres nie pozwoliłby nam na zapoznanie się z lokalną społecznością oraz uniemożliwiłby zdobycie ich zaufania, bardzo potrzebnego w kontakcie z chorym - tłumaczy.

- Chcemy, aby oprócz specjalistów, którzy pracują na miejscu, do Tanzanii polecieli z nami lekarze z Polski, którzy będą leczyli tanzańskich pacjentów. To właśnie pod ich okiem będziemy wykonywać swoją pracę, dzięki czemu cenne doświadczenia zostaną z nami na całe życie - stwierdza Zosia Awiżeń.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH