Jaka jest skala zatrudnienia lekarzy - na różnych zasadach - u więcej niż jednego pracodawcy? Znalezienie wiarygodnych danych w tej materii jest praktycznie niemożliwe. Jednak sami lekarze przyznają, że większość z nich pracuje w kilku miejscach.

Powód tego stanu rzeczy nie tkwi jedynie w chęci osiągania wyższych dochodów, ale również w brakach kadrowych. - W wielu miejscach pracuje 80-90% lekarzy. Pracując tylko w jednym miejscu, zarobiliby bardzo mało - mówi Zdzisław Szramik, wiceprzewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.

Jednak przyznaje, że nie jest to dobra sytuacja zarówno dla lekarzy, jak i dla pacjentów, ponieważ wielogodzinna praca w wielu miejscach doprowadza do sytuacji niebezpiecznych.

- Nie wiem, czy po kolejnej dobie dyżuru praca lekarza ma już wiele wspólnego z medycyną. Lekarze są zwyczajnie przemęczeni. Jest to niebezpieczne dla pacjenta, ale i dla samego lekarza. Mieliśmy przecież przypadek śmierci po wielogodzinnym dyżurze - przypomina Zdzisław Szramik.

Młody więcej wytrzyma

Mieczysław Szatanek, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie, wyjaśnia nam, że z jednej strony do zatrudnienia w wielu miejscach zmusza lekarzy ekonomia, jednak z drugiej strony taki rytm pracy spowodowany jest "czynnikami społecznymi".

- NFZ narzuca wymogi świadczeniodawcom.

Być albo nie być danego podmiotu zależy często od tego, czy jest w stanie zatrudnić wymaganych przez Fundusz specjalistów w odpowiednim wymiarze godzin, dlatego świadczeniodawcy namawiają lekarzy, aby pracowali w kolejnych miejscach - stwierdza Mieczysław Szatanek.

Właśnie ze względu na wymogi NFZ, zdaniem prezesa warszawskiej OIL, przymuszenie lekarza do pracy w jednym miejscu, czyli zastosowanie tzw. lojalek, mogłoby doprowadzić do upadku wielu placówek.

Zdaniem prezesa Szatanka, dorabianie to głównie domena młodszych lekarzy. - Młody człowiek lepiej znosi zmęczenie. Kiedyś brałem 11 dyżurów, a dziś już tylko trzy...

Znieść biurokrację

Z kolei Zdzisław Szramik uważa, że kwestię braku lekarzy w systemie można po części rozwiązać. - Należy oczywiście zwiększyć nakłady na ochronę zdrowia. Ale trzeba też dobrze zorganizować pracę lekarzom, tak żeby wykonywali jedynie to, co wiąże się z medycyną - zaznacza.

Jest zdania, że wszelkie obowiązki pozamedyczne, biurokratyczne powinni przejąć pracownicy administracji lub sekretarki medyczne.

Oczywiście pracując w jednym miejscu, lekarz powinien być odpowiednio wynagradzany. - Resort zdrowia podaje jednostkowe przypadki lekarzy zarabiających po 20 tys. zł. Gdyby wszyscy lekarze tak zarabiali, to nie walczylibyśmy od lat o to, by wynagrodzenie było równe trzem średnim krajowym - zauważa Zdzisław Szramik.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH