Dr Piotr Jarzemski: - Techniki małoinwazyjne oznaczają m.in. zmniejszenie urazu okołooperacyjnego i utraty krwi oraz skrócenie okresu rekonwalescencji.

Małe cięcie, mniejsze ryzyko powikłań i szybki okres rekonwalescencji - to wszystko sprawia, że chorzy coraz częściej domagają się wykonania operacji metodą małoinwazyjną. W urologii w ten sposób można wykonać większość zabiegów diagnostycznych i leczniczych. Lekarze coraz częściej przyznają, że w porównaniu z klasycznym otwartym zabiegiem, ten sposób leczenia wygrywa.

Metody małoinwazyjne mają wiele zalet, więc pacjenci często pytają o możliwość wykonania operacji z ich wykorzystaniem. Co sprawia, że stają się tak popularne?

- Przede wszystkim są skuteczne.

Jednak to, co dla pacjenta jest równie ważne, to fakt, że umożliwiają choremu szybki powrót do normalnej aktywności fizycznej, a przebieg pooperacyjny jest niemalże pozbawiony bólu - wyjaśnia dr Piotr Jarzemski, ordynator Oddziału Urologii Szpitala Uniwersyteckiego nr 2 im dr. Jana Biziela w Bydgoszczy.

Powiększony obraz

Doktor Jarzemski wykonuje operacje laparoskopowe od 15 lat, a pierwszą plastykę metodą Hynes-Andersona wykonał w roku 1998 (pierwsza operacja na świecie - 1993 r.). Jest jednym z pionierów wprowadzania w Polsce nowych technik operacji laparoskopowych, szczególnie laparoskopowej radykalnej nefrektomii oraz laparoskopowej radykalnej prostatektomii.

Jak podkreśla nasz rozmówca - o tym, że przyszłość należy do laparoskopii, retroperitoneoskopii i innych technik wideoskopowych, decyduje ich minimalna inwazyjność.

Powłoki ciała w takim zabiegu naruszane są jedynie w minimalnym stopniu poprzez wkłucie tak zwanych portów - tulei o średnicy od 3 do 12 mm, przez które wprowadza się kamerę i narzędzia.

- Dzięki temu nie ma rozległego cięcia brzucha, a co za tym idzie cięcia mięśni.

Przy klasycznych operacjach w urologii cięcia mięśni są bardzo brutalne. Wszystko to powoduje drastyczne zmniejszenie urazu okołooperacyjnego i utraty krwi oraz skrócenie okresu rekonwalescencji - przyznaje doktor.

U pacjentów ze schorzeniami układu moczowo-płciowego metody małoinwazyjne mają zastosowanie w leczeniu większości chorób. Wyjątkiem jest tu stulejka i rozległe nowotwory, które są kwalifikowane do otwartej operacji. Niektóre z takich zabiegów można wykonać w znieczuleniu miejscowym.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH