Po pierwsze restrukturyzacja

W ostatnim czasie poziom zobowiązań SPZOZ- -ów przekroczył próg 10,5 mld zł i pobił wszelkie wcześniejsze rekordy. Ze statystyk Ministerstwa Zdrowia wynika, że dług jednostek medycznych systematycznie rośnie (ponad 6% w skali roku). W niektórych województwach zwiększenie zadłużenia wymagalnego przekroczyło nawet 20%.

Nic więc dziwnego, że w zdecydowanej większości placówek ochrony zdrowia ujemny wynik staje się niechybnie przykrą konsekwencją. Stratę ponoszą także jednostki, które dotąd w księgach wykazywały zysk. W sytuacji, gdy nie ma gwarancji stabilności przychodów, ze względu na krótkookresowy charakter kontraktów podpisywanych z Narodowym Funduszem Zdrowia, tworzenie długofalowej strategii wydaje się - zdaniem tych jednostek - bezzasadne.

Trzeba poznać wyniki

W kontekście trudnej sytuacji sektora w ogóle, niektóre samorządy - mimo wcześniejszych deklaracji - nie zdecydują się na przekształcenia placówek, będą czekać na poznanie wyniku za 2012 rok, dokonując czysto księgowych zabiegów, umożliwią pokrycie strat szpitali. Organy założycielskie podkreślają, że nie chcą podejmować drastycznych decyzji pod presją czasu.

Te bowiem, które zdecydują się na komercjalizację, wprawdzie otrzymają z budżetu państwa dotacje na pokrycie szpitalnych zobowiązań, jednak wyłącznie w części długu publicznoprawnego, stanowiącego ok. jedną piątą ogólnego zadłużenia. Przeważająca część zobowiązań (tj. z tytułu dostaw i usług) pozostanie nieumorzona.

Ponadto zmiana formy prawnej szpitala może oznaczać konieczność zwrotu unijnych dotacji. Taka okoliczność wystąpi wówczas, gdy Komisja Europejska sklasyfikuje transformację (bądź zmiany organizacyjne nią wywołane, w tym sposób wykorzystania sprzętu zakupionego za unijne pieniądze) jako przerwanie trwałości projektu.

W konsekwencji ruchy związane z przeobrażeniem w spółkę prawa handlowego mogą prowadzić do odwrotnego efektu (w omawianej sytuacji - pozbycia się dotacji wcześniej pozyskanej na inwestycje).

Dlatego też każdorazowo decyzja o przekształceniu wymaga racjonalnej oceny wszystkich argumentów za i przeciw.

Jej podjęcia nie ułatwia także perspektywa rosnącej dziury w budżecie NFZ. Dziś Fundusz nie gwarantuje uregulowania kwot za wszystkie nadwykonania; ponadto przewidziane nakłady nie zwiastują poprawy kondycji SPZOZ-ów. To kolejny powód, dla którego placówki w kiepskiej sytuacji finansowej nie otrzymują wystarczających bodźców do przekształcenia.

Komercjalizacja dla wielu z nich oznaczałaby krótką drogę do upadłości.

Wobec placówek wymagających wygenerowania dodatkowej gotówki - a tych jest zdecydowana większość - gwarant polepszenia stanowi de facto nie sama komercjalizacja, ale głęboka restrukturyzacja.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH