Pneumokok - najgroźniejsza wśród bakterii

Największy zabójca na świecie to właśnie pneumokok (Streptococcus pneumoniae). Co roku miliony ludzi umierają z powodu pneumokokowego zapalenia płuc. Szczególnie podatne na bakterie są dzieci do drugiego roku życia oraz dorośli powyżej sześćdziesiątego piątego roku życia. Inwazyjnej chorobie pneumokokowej (IChP), towarzyszy wysoka śmiertelność i wysoki procent powikłań.

Dla państwa oznacza to olbrzymie koszty leczenia, które obejmuje leczenie zakażenia i jego powikłań, a przy tym trzeba podkreślić, bardzo często te są już nieodwracalne.

Można zapobiec zachorowaniom

Leczenie zakażeń pneumokokowych jest wciąż trudne, gdyż stale rośnie liczba serotypów opornych na jeden lub więcej antybiotyków. Obserwowana zaś oporność na wiele leków jednocześnie sprawia, że często po prostu nie mamy czym ich leczyć. W przypadku pneumokoków mamy bowiem aż ponad dziewięćdziesiąt serotypów otoczkowych, które są najważniejszymi czynnikami zjadliwości. Dlatego tak ważne jest w tym przypadku szczepienie ochronne.

Czy szczepienia dają nam 100-procentowe zabezpieczenie przed zakażeniem? Oczywiście nie jest możliwe włączenie tak dużej liczby antygenów do jednej szczepionki. W przypadku pneumokoków potrzebowalibyśmy aż 93 antygeny.

Jednak w oparciu o badania udało się wytypować serotypy najczęściej inwazyjne, wśród których obserwujemy także wieloantybiotykooporność. W oparciu o te dane przygotowano szczepionki, które gwarantują bardzo wysoki poziom zapobiegania ewentualnej chorobie.

Dziś mamy szczepionkę, którą można stosować poniżej 2. roku życia, która zapobiega 10 serotypom, i taką, która zapobiega 13 serotypom. W przypadku tej drugiej stopień pokrycia przez nią serotypów najczęściej wywołujących ciężkie zakażenia pneumokokowe wśród dzieci do 5 lat wynosi średnio 80-90% - w zależności od kraju; a nawet ponad 90%.

To zaś oznacza, że takiemu procentowi zachorowań można by zapobiec szczepiąc nią dzieci.

Sytuacja jest alarmująca

Jeśli mówimy o inwazyjnej chorobie pneumokokowej, to w naszym kraju prowadzone są badania (objęto nimi 1/3 polskich dzieci do 5. roku życia), które wskazują, że zachorowań wywołanych bakterią jest bardzo dużo, bo kilkanaście na 100 tysięcy. Obserwowany jest również wysoki poziom nosicielstwa.

Bakteria pojawia się głównie u dzieci do 2. roku życia i tu zarówno śmiertelność, jak i liczba powikłań są olbrzymie.

Biorąc pod uwagę, że lekarze bardzo często nie pobierają materiału do badań bakteriologicznych, nie raportują też zakażeń, to można stwierdzić, że liczba przypadków jest zdecydowanie wyższa, niż wskazują na to oficjalne dane - zachorowań może być nawet do 5 razy więcej.

Do tego w laboratorium obserwujemy, że tylko minimalna liczba szczepów jest wrażliwa na antybiotyki, reszta jest wielooporna, nawet na 4-5 grup terapeutycznych.

A właśnie najmłodsze grupy wiekowe są narażone na zakażenia wieloopornymi szczepami.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH