Marzy o tym, aby mieć więcej czasu na poznawanie ciekawych miejsc, kultur, ludzi - słowem - na podróżowanie

Profesor Jerzy Nawrocki, znany polski chirurg - okulista, czasu na przyjemności, jak sam przyznaje, ma niewiele.
Uwielbia zwiedzać, oglądać ciekawą architekturę, poznawać obce kultury, obyczaje, podziwiać nieznane krajobrazy, ale codzienna gonitwa nie pozostawia mu wielu szans na oddawanie się tym właśnie zajęciom.
Podróże i zwiedzanie, gdyby wolnego czasu profesor miał więcej, stałyby się niewątpliwie jego hobby. Ale wyprawy na sympozja, kongresy naukowe, na które jeździ z żoną - również lekarzem okulistą, traktuje także jako okazję do obejrzenia ciekawych zakątków i przeżycia niepowtarzalnych wrażeń.

Przystanek Alaska

- Wiele krajów i miejsc niezwykłych udało mi się zobaczyć i to na różnych kontynentach - w Europie, Azji i Ameryce.
Były jednak wyprawy szczególne, które wyjątkowo wpisały mi się w pamięć - wyznaje prof. Jerzy Nawrocki.
- To było z dziesięć lat temu - wspomina nasz rozmówca. - Wyprawiliśmy się do Vancouver - kanadyjskiego miasta, leżącego pomiędzy oceanem a górami przykrytymi czapami śniegu.
Kongres odbywał się na statku płynącym wzdłuż Alaski. Statek wypływał z Vancouver i płynął do Seward położonym na krańcu Alaski. Ogromne wrażenie zrobił na nas park lodowcowy, z którego lodowce spływają do zatoki, a odrywające się góry lodowe odpływają...
- Proszę sobie wyobrazić - mówi profesor - lodowiec o szerokości kilku kilometrów spływający do wody - tę masę i siłę! W to miejsce nie da się dotrzeć lądem. Można tu jedynie dopłynąć statkiem trzymającym się kilkaset metrów od spływającej góry lodu.
- Podobno najbezpieczniejsze to nie było, ze względu na ruchy lodowca i jego masę, ale my pozostawaliśmy pod ogromnym wrażeniem siły natury, zjawisk w niej zachodzących. To było niesamowite przeżycie - przyznaje profesor.

Początek i koniec życia

O Alasce Jerzy Nawrocki może opowiadać bardzo długo... - Alaska jest tajemnicza poprzez nieujarzmioną potęgę dzikiej przyrody. Wrażenie robią nie tylko olbrzymie lodowce, ale i rozległa tundra, majestatyczne fiordy. Jest to jedno z ostatnich chyba miejsc na świecie, gdzie dziką przyrodę ogląda się w pełnej, niezniszczonej okazałości.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH