Planowane zmiany będą ewolucyjne

Jak podkreślał wiceminister zdrowia KRZYSZTOF ŁANDA w trakcie sesji XII Forum Rynku Zdrowia poświęconej planowanej reformie dotyczącej zasad finansowania wyrobów medycznych, zmiany w tym zakresie nie będą rewolucyjne. - Wiele się zmieni, z korzyścią dla pacjentów, ale nowe zasady będą wprowadzane stopniowo, ewolucyjnie - zapewniał.

Jak przyznał Krzysztof Łanda, resort otrzymał w trakcie konsultacji społecznych bardzo wiele uwag do projektu noweli ustawy refundacyjnej, wprowadzającej nowy system finansowania wyrobów medycznych. Są one obecnie opracowywane. - W ramach samego rządu potrwa to jeszcze ok. miesiąca, półtora. Myślę, że realną datą wejścia w życie ustawy jest 1 kwietnia albo 1 maja 2017 r. - mówił Łanda. Sprecyzował także datę "potencjalnej możliwości skorzystania przez pacjentów z benefitów ustawy", określając ją na IV kwartał 2017 r.

Ustalenie ceny urzędowej

Przedstawiając w trakcie sesji charakter planowanych zmian w finansowaniu wyrobów oraz narzędzia, jakimi rząd będzie chciał je osiągnąć, wiceminister podkreślał , że zmiany będą miały charakter ewolucyjny z dodatkowym mechanizmem, który w ograniczonym zakresie będzie dotyczył niektórych grup wyrobów.

Zdaniem wiceministra ustalenie ceny urzędowej i negocjacje z Komisją Ekonomiczną pozwolą na uzyskanie dobrych cen, które zapłaci publiczny płatnik, a także kwot, które dopłacać będą pacjenci do niektórych wyrobów. Dodał, że ustalanie cen urzędowych w tej procedurze "ma taką si łę jak przetarg centralny".

Jako drug i najważn iej s z y f i l a r zmian Krzysztof Łanda wskazał jakość wyrobów medycznych. - Mogę to wytłumaczyć na przykładzie operacj i zaćmy. Dzisiaj płatnik płaci 2300 zł za procedurę oraz za wyrób medyczny. Jednak cena wyrobu medycznego, który był wliczany w czasie taryfikacji na rzecz tego zabiegu, wynosi ła 450 zł z a soczewkę. Nie jest tak, że w Polsce stosowane są, oprócz wyjątkowych przypadków, soczewki za 450 zł - podkreślał Łanda.

Wyjaśniał, że większość jest kupowana za 200-250 zł, ale "ceny bardzo wielu soczewek płacone w szpitalach są na poziomie 70-90 zł".

- W związku z tym, że wyrób medyczny jest rozliczany w ramach procedury, to świadczeniodawca, im tańszy wyrób zastosuje, tym więcej zarobi - analizował.

MZ musi reagować na patologie cenowe

Jak podkreślał wiceminister Łanda, nie może dochodzić do takich sytuacji, że w jednym szpitalu rezonans magnetyczny jest kupowany za 8 mln, a w drugim - taki sam - za 22 mln. - Minister zdrowia musi wtedy mieć możliwość reakcji. Gwarantuję, że jeżeli określimy minimalne kryteria jakościowe dla tego rezonansu i wynegocjujemy jego cenę urzędową, to w Polsce 22 mln za niego płacić nikt nie będzie - zaznaczył.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH