Płaćmy za wyniki leczenia? Łatwiej mówić niż zrobić

Co już robi się w kraju na rzecz poprawy jakości w ochronie zdrowia? Wdrażane są m.in. procedury akredytacyjne w szpitalach. W placówce, która z własnej woli dostosowuje sposoby postępowania do wymogów procesu akredytacji, podnosi się jakość leczenia i bezpieczeństwo chorych. Źle, że jak dotąd szpital nie zyskuje za to istotnych korzyści finansowych.

Ale nie da się stworzyć takich wymogów akredytacji, aby obejmowały i pozwalały na badanie każdego z elementów pracy szpitala, które składają się na jakość produktu finalnego. Nie jest np. możliwa wycena punktowa umiejętności zespołu pracujących w szpitalu lekarzy i ich zdolności do współpracy.

Po owocach ich poznacie

Spełnienie wymogu określonej liczby specjalistów w poszczególnych dziedzinach to nie to samo. Wobec tego ważne jest, gdzie to tylko możliwe, ocenianie efektu końcowego. Bo istnienie w badanym szpitalu standardowych procedur postępowania w stanach nagłego zagrożenia życia, co do procedur akredytacyjnych należy, to jednak mniej niż informacja o odsetku chorych, u których udało się przywrócić zatrzymane krążenie i którzy następnie bez cech uszkodzenia CNS opuścili szpital. Gdyż "po owocach ich poznacie".

Dlatego oprócz tworzenia standardów i sprawdzania, czy w badanej instytucji są przestrzegane, pojawiła się w medycynie zasada "pay for performance", czyli płacenia za dokonanie, za rezultat. Zasada ta (w skrócie P4P) w układach prywatnych obowiązywała chyba od początku świata, ale prezydentowi Jimmiemu Carterowi można przypisać decyzję przeniesienia jej do sektora publicznego.

Automatyczne, co jakiś czas przysługujące wzrosty uposażeń pracowników rządu USA ograniczono w latach 80. ubiegłego stulecia (dopiero!) do połowy pensji, a pozostałą jej część zaczęto uzależniać od wyników pracy. W latach 90. XX wieku wprowadzono P4P do Medicare i Medicaid. Przewidziano nagrody za przekraczanie ustalanych standardów jakości i kary za ich niespełnianie.

Ostatnio P4P zaczyna robić karierę w dyskusjach nad naszą ochroną zdrowia. Płacenie za efekty obiecywał swego czasu minister Bartosz Arłukowicz, temat pobrzmiewa w wypowiedziach ministra Konstantego Radziwiłła, problem był przedmiotem wykładu i obszernej dyskusji na XXV Forum Ekonomicznym w Krynicy (8-10 września 2015 r.).

Blogerzy komentujący tę zasadę doradzają, żeby za świadczenia nie zakończone pomyślnym rezultatem nie płacić wcale. Który to pomysł, gdyby poszerzyć problem o profilaktykę, byłby

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH