Płać, komercjalizuj, likwiduj albo nic nie rób...

Dla samorządów nastał gorący czas. Działają bowiem pod presją art. 59 ustawy o działalności leczniczej, a oczekuje się od nich, że w końcu zrobią "coś" konstruktywnego ze swoimi nierentownymi SPZOZ-ami.

Co prawda, prawodawca jest przekonany o tym, że tym razem nie pozostawił lokalnym politykom zbyt dużego pola manewru. Może się jednak okazać, że do tzw. porządku prawnego wprowadzono przepis z dziurą tak dużą, że pozwoli ona bezkarnie uciec organowi tworzącemu podmiot leczniczy przed konsekwencjami ujemnego wyniku finansowego wygenerowanego w roku 2012.

 

Zapomniano o sankcji

Wydaje się, że w intencji wyznawców wyższości spółek nad innymi formami funkcjonowania szpitali, nowa regulacja miała szybko i ostatecznie zakończyć wieloletnią męczarnią kolejnych ministrów z mitycznym SPZOZ-em - rzekomo wylęgarnią długów i wszelkiej patologii zarządczej.

Nie miejsce to i czas na dogmatyczne rozważania, czy wiara w zbawczą moc spółek nie okaże się bałwochwalcza; zweryfikują to: czas, wyniki finansowe i informacje z rejestrów sądowych.

Przechodząc do istoty sprawy, przypomnijmy, że według nowego modelu regulacji rynku zdrowotnego - zorientowanego na wprowadzenie działalności leczniczej pod reżim odpowiedzialności i prawa gospodarczego - w przypadku niepokrycia straty SPZOZ-u przez podmiot tworzący, rozpocznie się proces komercjalizacji lub też zacznie się, zakończona najpóźniej na koniec czerwca 2014 r., likwidacja.

Czy jednak na pewno? Ustawodawca, tworząc nową regulację, "zapomniał" zaopatrzyć ją w sankcję.

Tak ukształtowany przepis art. 59 ustawy o działalności leczniczej (lex imperfekta) stanowić może w pewnych sytuacjach o mniejszej niż zakładano skuteczności procesu wymuszonych dopłat, przekształceń lub likwidacji, a w konsekwencji rodzić rozmaite komplikacje natury prawnej i organizacyjnej.

Dwa scenariusze

Jak zatem antycypować taki stan rzeczy? W świetle art. 59 omawianej ustawy, rozważyć można przynajmniej dwa hipotetyczne, negatywne stany: Stan bezczynności organów, oparty choćby na przesłankach finansowych (brak środków budżetowych), a skutkujący niepokryciem straty lub niedokonaniem przekształcenia ze względu na brak możliwości zapewnienia spółce wskaźnika zadłużenia na poziomie dyspozycji płynącej z art. 72 ustawy, albo też niezlikwidowaniem zakładu z braku możliwości finansowych i braku woli politycznej.

Postawa taka budzić może pewien niesmak, ale jeśli skutkiem takiego powiatowego zaniechania będzie dalsze istnienie szpitala, a dodatkowo zaoszczędzone zostanią pieniądze na szkoły, muzeum czy remont drogi, to wydaje się, że u wyborców spotka się to z akceptacją, a być może nawet z premią wyborczą.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH